MAP: Nie ma prac nad przekształceniem Bogdanki w spółkę Skarbu Państwa
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Dziennikarze i fotoreporterzy zjechali na poziom 960 w kopalni Bogdanka
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) nie prowadzi prac nad przekształceniem w spółkę Skarbu Państwa kopalni Bogdanka, należącej do koncernu Enea - wynika z informacji resortu. Powrotu do tej koncepcji domagają się politycy PiS i związkowcy, którzy obawiają się likwidacji kopalni i zwolnień.
“W Ministerstwie Aktywów Państwowych nie są prowadzone prace w takim zakresie“ - poinformował w poniedziałek departament komunikacji MAP w odpowiedzi na pytanie, czy koncepcja Bogdanki jako spółki Skarbu Państwa jest brana pod uwagę.
Jak dodano, większościowym akcjonariuszem spółki Lubelski Węgiel Bogdanka jest Enea, a celem każdego akcjonariusza - a szczególnie akcjonariuszy większościowych - jest zwiększenie rentowności grupy. “Tak też jest w przypadku Enei - gdzie celem Spółki jest budowanie wartości Grupy ENEA, czyli poszczególnych spółek, a podejmowane przez nią działania służą osiągnięciu tego celu“ - napisano w komunikacie.
“Niezależnie od tego należy podkreślić, że Grupa ENEA przykłada ogromną wagę do kwestii stabilności zatrudnienia i praw pracowniczych w swoich spółkach zależnych“ - zaznaczono.
Powrotu do koncepcji przekształcenia kopalni Bogdanka w spółkę Skarbu Państwa domagają się politycy PiS i związkowcy. Ich zdaniem Bogdance obecnie grozi likwidacja, a to zagraża bezpieczeństwu energetycznemu Polski i oznacza zwolnienia, a tym samym - wzrost bezrobocia w regionie.
Poseł PiS Michał Moskal w ubiegłym tygodniu na konferencji w Bogdance przypomniał, że uchwałę w sprawie przekształcenia Bogdanki w samodzielną spółkę Skarbu Państwa poprzedni rząd podjął w czerwcu 2023 roku. Jednocześnie Bogdanka przyjęła wtedy strategię, która zakładała, że kopalnia będzie koncernem multisurowcowym, czyli w różnych miejscach Polski miała wydobywać inne surowce niż węgiel. Według Moskala to był dobry plan, ale został zarzucony przez nowy rząd w 2024 r., a strategia Bogdanki - odwołana przez nowe władze koncernu.
- Oczekujemy, że będzie powrót do stołu i będzie poważna o tym rozmowa, by Bogdanka mogła być samodzielną spółką Skarbu Państwa - mówił Moskal.
Przewodniczący Związku Zawodowego Kadra w Bogdance Artur Brzozowski przypomniał, że związkowcy jako przedstawiciele załogi wnioskowali do przedstawicieli Ministerstwa Aktywów Państwowych o rozpoczęcie procedury przekształcenia Bogdanki w spółkę Skarbu Państwa, a tym samym wyjęcia jej z grupy kapitałowej Enea, z zachowaniem statusu spółki giełdowej.
- Zagrożenia dla Bogdanki to oprócz Zielonego Ładu także działania grupy kapitałowej Enea, która realizuje własne cele i może je realizować kosztem Bogdanki, to znaczy poprzez zmniejszanie produkcji wydobycia węgla i spadek liczebności załogi - tłumaczył.
Na konferencji podano, że kopalnia zatrudnia obecnie 5,2 tys. osób, a według informacji związkowców Enea do 2035 r. planuje zwolnić tu ponad 4 tys. osób. Związkowcy podkreślali, że Bogdanka jest najbardziej dochodową kopalnią, produkuje najtańszy w wydobyciu węgiel, a jej potencjał wydobywczy to nawet 10 mln ton węgla rocznie. Ponadto, to jeden z najważniejszych i największych zakładów pracy na Lubelszczyźnie.
W styczniu czterej związkowcy z Lubelskiego Węgla Bogdanka prowadzili protest głodowy przeciwko podporządkowaniu kopalni Enei i jej likwidacji. 11 lutego doszło do rozmów związkowców z udziałem m.in. samorządowców i przedstawicieli kopalni oraz ministerstw aktywów państwowych, klimatu i środowiska oraz przemysłu.
Na wniosek minister przemysłu Marzeny Czarneckiej zdecydowano, że powołany zostanie kilkunastoosobowy zespół, który opracuje program wsparcia dla regionów szczególnie zagrożonych negatywnymi konsekwencjami transformacji energetycznej, takich jak Lubelszczyzna.