Wrona: Nie ma dzisiaj żadnej decyzji o likwidacji któregokolwiek z zakładów JSW
Inwestycje w grupie Jastrzębskiej Spółki Węglowej będą prowadzone tylko przy ich uzasadnieniu biznesowym, także te opóźnione - powiedział w czwartek w Sejmie wiceszef MAP Grzegorz Wrona. Zasygnalizował m.in., że produkcja JSW Koks będzie koncentrowana w najefektywniejszych zakładach.
fot: JSW/Dawid Lach
JSW Koks
fot: JSW/Dawid Lach
Inwestycje w grupie Jastrzębskiej Spółki Węglowej będą prowadzone tylko przy ich uzasadnieniu biznesowym, także te opóźnione - powiedział w czwartek w Sejmie wiceszef MAP Grzegorz Wrona. Zasygnalizował m.in., że produkcja JSW Koks będzie koncentrowana w najefektywniejszych zakładach.
Wiceminister aktywów państwowych odpowiadał w czwartek w sesji pytań bieżących na pytania grupy posłów PiS o sytuację spółki JSW Koks. Jak podkreślił, sytuacja całej grupy JSW jest "krytyczna".
- Jesteśmy w obszarze uzasadnienia biznesowego całości grupy JSW. Wszędzie tam, gdzie to uzasadnienie jest, będą prowadzone inwestycje i kontynuowane te, które niestety przy ich dużym opóźnieniu powodują, że nie jesteśmy w stanie pracować w pełnym wymiarze - zadeklarował wiceszef MAP.
Odnosząc się do spółki JSW Koks, Wrona przypomniał, że jej strategiczną inwestycją było odtworzenie potencjału produkcyjnego poprzez modernizację baterii nr 4 w Koksowni Przyjaźń. Planowane osiągnięcie pełnej jej zdolności produkcyjnej początkowo przypadało na luty 2024 r., a budżet wynosił 650 mln zł. Jak jednak zaznaczył wiceszef MAP, w styczniu 2023 r. budżet zwiększono do 797 mln zł, a w lipcu 2023 r. do 871 milionów.
Obecnie - według wiceministra - koszt przekroczył 900 mln zł, a cała inwestycja ma być zakończona w tym roku (odtworzoną baterię nr 4 uruchomiono w maju 2025 r. - PAP).
- Aktualny zarząd JSW Koks jest po prostu zakładnikiem decyzji podjętych w 2020 r. i umów podpisanych w 2021 r. Co się dzisiaj dzieje, to przede wszystkim konieczność reakcji na sytuację, która dotyka nas w trudnym rynku koniunkturalnym - zaznaczył Wrona, wskazując na spadek cen koksu po pandemii i z powodu wojny.
Wiceminister przekazał, że JSW Koks prowadzi zaawansowane prace nad uporządkowaniem portfela aktywów i wzmocnieniem stabilności operacyjnej. Zapewnił, że szczególny nacisk kładziony jest na zapewnienie ciągłości produkcji w zakładach o najwyższej efektywności; zastrzegł, że podejmowane decyzje muszą zwiększać odporność spółki na warunki rynkowe.
- Co oznacza, że nie ma dzisiaj żadnej decyzji o likwidacji któregokolwiek z zakładów, ale uzasadnienie biznesowe, które jest podstawą funkcjonowania takich zakładów, bezpieczeństwo energetyczne i bezpieczeństwo militarne są czynnikami, które o tym będą decydować. Po zakończeniu takich analiz, zakład zdefiniuje docelowo poziom produkcji - powiedział wiceminister uściślając, że produkcja zostanie skoncentrowana w zakładach najefektywniejszych i nowoczesnych technologicznie.
Na początku marca br. zarząd JSW Koks podał w oświadczeniu, że analizuje różne warianty dotyczące dalszego funkcjonowania spółki, w tym również poszczególnych jej zakładów.
Zarząd potwierdził wówczas m.in. informacje medialne nt. wypowiedzenia umów dotyczących dostaw gazu przez koksownię Jadwiga dla spółki Terma-Dom, zarządcy m.in. pogórniczych nieruchomości mieszkaniowych, z końcem lutego br., z umownym 12-miesięcznym okresem wypowiedzenia (dot. to ok. 3 tys. mieszkańców i szpitala miejskiego).
Związki podawały wtedy, że wypowiedzenie tej umowy wiąże się z zakończeniem działalności koksowni Jadwiga, zatrudniającego ponad 200 pracowników. W czwartek wiceminister Wrona powiedział m.in., że trwają działania w zakresie zabezpieczenia dostaw ciepła dla miasta.