ManifestacjaSolidarności\" we wtorek w Warszawie

Solidarnosc manif 15 12 09

fot: NSZZ Solidarność

Plakat związkowy reklamujący protest (autorstwa Regionu Pomorza Zachodniego „Solidarności”) ukazuje na mapie Polski ośmiornicę z napisem PO, która mackami obejmuje m.in. stocznie, służbę zdrowia, energetykę, górnictwo i zbrojeniówkę

fot: NSZZ Solidarność

Kilka tysięcy osób ma uczestniczyć we wtorek w manifestacji zorganizowanej przez NSZZ \"Solidarność\" w Warszawie. Związkowcy domagają się od rządu ratowania przemysłu stoczniowego i zbrojeniowego oraz regionalnego transportu kolejowego.

Jak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej w Gdańsku lider Solidarności Janusz Śniadek, uczestnicy czterogodzinnej demonstracji zamierzają przekazać petycje z postulatami w Ministerstwie Gospodarki oraz Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

- Przy każdej demonstracji pojawia się pytanie, czy to przyniesie skutek i jaki. Po raz kolejny jesteśmy karmieni informacjami, że nie jest źle, że kryzys się kończy, że oto już przed nami jest zielone światło. Ten przekaz płynący ze strony rządu kompletnie nie zgadza się jednak z rzeczywistością, w której my żyjemy - podkreślił Śniadek.

Podczas manifestacji działacze \"Solidarności\" będą m.in. żądać skutecznych działań dla przemysłu okrętowego, szczególnie stoczni w Gdyni i Szczecinie oraz wsparcia sektora zbrojeniowego. Związkowcy obawiają się także, że widmo bankructwa wisi nad spółką PKP Przewozy Regionalne.

Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność Krzysztof Dośla dodał, że uczestnicy manifestacji będą domagać się, aby z ustawy kompensacyjnej dotyczącej zwolnionych z pracy pracowników stoczni w Gdyni i Szczecinie wykreślić zapis uniemożliwiający im pobieranie przez rok zasiłku dla bezrobotnych.

Związkowcy oczekują także, że rząd będzie zabiegał o pozyskanie środków z europejskiego funduszu globalizacyjnego. Jak wyjaśnił Dośla, UE przyznaje takie wsparcie pieniężne branżom gospodarki, w których zwolnienia przekraczają 500 pracowników. Dotacje unijne skierowane są na szkolenia osób, które straciły pracę. Warunkiem uzyskania tych funduszy jest 35-procentowy wkład danego kraju członkowskiego, pozostałe 65 proc. pokrywa UE.

Manifestację w stolicy reklamuje na stronie internetowej związku plakat, autorstwa Regionu Pomorza Zachodniego Solidarności, ukazujący na mapie Polski czarną ośmiornicę z napisem PO. Swoimi mackami obejmuje ona kilka branż gospodarki m.in. stocznie, służbę zdrowia, energetykę, górnictwo i zbrojeniówkę.

Zbiórkę demonstrujących zaplanowano we wtorek o godz. 11.45 na Placu Trzech Krzyży. O godz. 12.30 uczestnicy przejdą przed kancelarię premiera, wcześniej pojawią się przed Ministerstwem Gospodarki. Protest ma się zakończyć o godz. 16.00.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.