ManifestacjaSolidarności\" w Katowicach

Titanic z nazwami zagrożonych upadkiem branż, karykatury rządowych polityków, bębniarze i husarskie skrzydła - to tylko niektóre elementy manifestacji organizowanej w czwartek przez Śląsko-Dąbrowską \"Solidarność\". Ulicami Katowic może przejść nawet 10 tys. związkowców - poinformował nettg.pl Wojciech Gumułka, rzecznik związku w Katowicach.

Akcja ma być protestem przeciwko bezczynności rządu w walce z kryzysem i lekceważeniu przez rządzących dialogu społecznego. Nieprzypadkowo jednak odbędzie się w rocznicę pierwszych częściowo wolnych wyborów z 1989 roku. - Takie rocznice - ważne i głośne w całym kraju - są dobrą okazją, by pokazać swój sprzeciw wobec tego, co dzieje się w gospodarce czy w relacjach rząd - związki zawodowe. Właśnie w tym dniu warto pokazać, że po 20 latach nie wszystko wygląda tak, jak wtedy Polacy oczekiwali - mówi szef Śląsko-Dąbrowskiej \"Solidarności\" Piotr Duda.

Manifestacja rozpocznie się o godz. 15.30. Pierwsi uczestnicy zaczną się jednak gromadzić pod Spodkiem już ok. godz. 14. Stamtąd wyruszą pod Śląski Urząd Wojewódzki (Al. Korfantego, Jana, Kochanowskiego i Jagiellońską). Protest zakończy się ok. godz. 19.

Organizatorzy zapowiadają, że akcja ma mieć kolorowy i głośny charakter. Pojawią się oczywiście rekwizyty znane już z wcześniejszych protestów: husarskie flagi, bębny i kilkanaście tarcz układających się w napis \"Solidarność\".  Będą i nowe elementy %u2013 tonący Titanic z nazwami zagrożonych branż, karykatury premiera i innych polityków czy jadąca na czele przejazdu platforma z nagłośnieniem. Nie zabraknie górniczej orkiestry i polskiej muzyki z lat 80.

Udział w proteście zapowiedzieli związkowcy z sąsiednich regionów \"Solidarności\" - Częstochowy, Podbeskidzia i Małopolski. Będą stoczniowcy z Trójmiasta i Szczecina, a także przedstawiciele Forum ZZ i OPZZ. Spodziewani są też przedstawiciele czeskiego związku KOVO.

O proteście od kilku dni informują spoty emitowane w regionalnej telewizji i radiu. W Katowicach pojawiły się też billboardy i citylighty zapowiadające manifestację. Duży baner zawisł na katowickim Spodku. W ten sposób organizatorzy chcą zapoznać mieszkańców Katowic ze związkowymi racjami i zachęcić ich do udziału w proteście. Przestrzegają też przed nieuniknionymi w czwartek kłopotami komunikacyjnymi w Katowicach.

- Nie ma lepszego momentu na tę akcję - podkreśla Piotr Duda. - Z sondaży widać, że coraz mniej ludzi daje się nabierać na obietnice i zagrywki rządu. Kłopoty gospodarki się nie kończą, a czar public relations też nie działa jak kiedyś. Warto więc przyjść na nasz protest i pokazać swoje niezadowolenie wobec tego, co dzieje się w kraju czy regionie. Każdy będzie mógł wykrzyczeć, co mu leży na sercu. I to bez dzwonienia do Szkła Kontaktowego, bo tam z takimi poglądami raczej trudno się przebić - ocenia szef śląsko-dąbrowskiej \"Solidarności\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie

Wiceminister aktywów: Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym

Każdy złoty wydany w polskiej firmie będzie czymś pozytywnym - powiedziała PAP wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler. Podkreśliła potrzebę angażowania polskich przedsiębiorców w kluczowe dla naszej gospodarki projekty.