Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.61 PLN (-0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

327.20 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.52 PLN (+0.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.97 PLN (+0.06%)

Enea S.A.

22.94 PLN (-0.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.84%)

Złoto

4 805.19 USD (-0.90%)

Srebro

79.17 USD (-1.08%)

Ropa naftowa

94.74 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

2.66 USD (-0.34%)

Miedź

6.03 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.61 PLN (-0.32%)

KGHM Polska Miedź S.A.

327.20 PLN (-1.06%)

ORLEN S.A.

126.94 PLN (-0.36%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.52 PLN (+0.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.97 PLN (+0.06%)

Enea S.A.

22.94 PLN (-0.26%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.70 PLN (-0.84%)

Złoto

4 805.19 USD (-0.90%)

Srebro

79.17 USD (-1.08%)

Ropa naftowa

94.74 USD (+0.22%)

Gaz ziemny

2.66 USD (-0.34%)

Miedź

6.03 USD (-0.22%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jakie czynniki mogą zaważyć na cenach węgla w kolejnych miesiącach?

fot: Anna Zych

- Za tonę węgla, który został zakupiony po 330-340 dolarów, sprzedawcy w składach finalnie mogą zażądać ponad 3 tys. zł - powiedział Zbigniew Grudziński

fot: Anna Zych

Ceny węgla energetycznego – póki co – tegoroczne minimum osiągnęły w połowie lipca i od tego momentu idą w górę. O to, jakie czynniki mogą zaważyć na cenach węgla w kolejnych miesiącach, zapytaliśmy prof. Zbigniewa Grudzińskiego, kierownika Pracowni Ekonomiki i Badań Rynku Paliwowo-Energetycznego w Instytucie Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie.

Jak na wstępie zaznacza prof. Grudziński, także w tym roku ceny węgla cechuje duża zmienność, choć nie tak duża, jak w 2022. Jeśli jeszcze na początku 2023 roku ceny w portach ARA (chodzi o Amsterdam, Rotterdam i Antwerpię, to najważniejszy europejski indeks cenowy dla węgla energetycznego) wynosiły 185 dolarów za tonę, to w ciągu kolejnych kilku miesięcy spadły prawie o połowę. Najniższe wartości zanotowano w połowie lipca – wtedy ceny ARA spadły poniżej 100 dolarów i wynosiły około 95 dolarów za tonę.

– Spadki w pierwszej połowie br. miały kilka przyczyn. Już w minionym roku zostały zgromadzone duże zapasy węgla, a zima okazała się ciepła. To sprawiło, że bardzo wyraźnie spadło zapotrzebowanie na węgiel. Na dodatek można było obserwować bardzo duży spadek cen gazu ziemnego, a jak wiadomo, ceny węgla energetycznego są ściśle powiązane z cenami tego surowca. W sierpniu minionego roku maksymalna cena gazu na giełdzie holenderskiej TTF sięgała nawet 350 dolarów za megawatogodzinę, a teraz w zależności od tego, czy są to kontrakty spotowe czy terminowe, waha się między 25-48 dolarami. Kolejnym czynnikiem, który miał wpływ na spadek cen węgla energetycznego w pierwszym półroczu, była duża produkcja energii z odnawialnych źródeł energii. To wszystko sprawiło, że zapasy w europejskich terminalach sięgnęły tak dużych poziomów, że podjęto nawet próby reeksportu sprowadzonego węgla na rynki azjatyckie – argumentuje prof. Grudziński.

Od połowy lipca br. obserwujemy stopniowy wzrost cen węgla. Jeśli chodzi o porty ARA, to ceny od lipcowego minimum do chwili obecnej wzrosły o ok. 30 proc. Obecnie kształtują się one na poziomie 120-130 dolarów za tonę.

– Z jednej strony ceny gazu poszły trochę do góry, m.in. dlatego, że w terminalach gazowych w Australii mają miejsce strajki, a Australia to jeden z głównych producentów tego surowca. To wywołuje obawy dotyczące zakłóceń w dostawach gazu, a właśnie zaczynają się przygotowania do zimy. Nigdy nie wiadomo, jaka ona będzie temperaturowo, więc wszyscy chcą napełnić zbiorniki z gazem. To ożywienie przed zimą widać również na rynku węgla. Jednak dalszych poważniejszych wzrostów cen węgla w kolejnych miesiącach raczej nie ma się co spodziewać. Choć trudno o jakieś jednoznaczne i stabilne prognozy. Na razie tegoroczna średnia cena węgla energetycznego jest szacowana na poziomie 110-130 dolarów za tonę. Należy pamiętać, że to wciąż są dość wysokie poziomy, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze w 2020 roku było to ok. 50 dolarów za tonę – wylicza naukowiec.

Prof. Grudziński przypomina, że mimo spadającego zapotrzebowania na węgiel w Europie, w minionym roku produkcja węgla na świecie wzrosła o 3,3 proc. W skali całego globu wzrosło też jego zużycie. Wzrost produkcji węgla był głównie spowodowany wzrostem wydobycia w Chinach, gdzie w minionym roku wydobyto ponad 4 mld ton węgla energetycznego, czyli o 10 proc. więcej rok do roku, oraz również, w jeszcze większym stopniu, w Indiach o około 16 proc. Kraj ten w 2023 roku planuje wydobycie na ponad 1 mld ton.

– Światowe ceny węgla energetycznego zależą od tego, co się dzieje w Chinach. W pierwszym półroczu tego roku wydobycie w Państwie Środka również wzrosło, choć ten wzrost był już dużo mniejszy i wyniósł ok. 1,5 proc. Chiny są również największym importerem węgla energetycznego na świecie. Natomiast coraz głośniej mówi się o poważnej recesji, która może dotknąć chińską gospodarkę. To oznaczałoby mniejszy import węgla. Obecnie Chiny importują ok. 270 mln ton węgla energetycznego rocznie, natomiast gdyby z powodu dekoniunktury ten wolumen spadł do 100 mln ton, to bardzo wyraźnie odbiłoby się na światowych cenach węgla. W przypadku cen ARA oznaczałoby to spadek 20-30 dolarów na tonie – wskazuje prof. Grudziński.

Jak zaznacza naukowiec, duży wpływ na stabilność cen węgla mogą mieć inne nieprzewidywalne zdarzenia. Z taką sytuacją, która może mieć wpływ na wzrost cen węgla, właśnie mamy do czynienia – chodzi o zmniejszenie przepustowości Kanału Panamskiego.

– Kanał Panamski jest zasilany przez dwa sztuczne jeziora. Małe opady doprowadziły do suszy i spowodowały obniżenie poziomu wody w kanale. W związku z tym znacznie zmniejszyła się jego przepustowość. Obecnie na redzie stoi tam ok. 200 statków, a to jest 6-7 proc. handlu światowego. Już wzrosły ceny frachtu, a mówi się też o zakłóceniach w dostawach różnych surowców, w tym węgla, bo należy pamiętać, że tą drogą jest transportowany węgiel z Kolumbii i USA – zaznacza prof. Grudziński.

Na koniec warto się również przyjrzeć polskiemu rynkowi węgla i czynnikom, które wpływają na ceny oraz na popyt surowca produkowanego w krajowych kopalniach. Jak wskazuje prof. Grudziński, w pierwszym półroczu tego roku import węgla energetycznego do Polski wyniósł 6,3 mln ton – w tym z Kolumbii zaimportowaliśmy ok. 3 mln ton, z RPA ponad 1,1 mln ton, z Kazachstanu ok. 900 tys. ton i Australii 600 tys. ton.

– Już import węgla sprowadzonego w zeszłym roku zdestabilizował sytuację na naszym rynku węgla. Sprowadzony węgiel miał wypełnić lukę w dostawach sortymentów grubych, które są wykorzystywane w gospodarstwach domowych. Natomiast groszek i orzech to była tylko niewielka jego część. Po ich odsianiu zostały duże ilości miału energetycznego, który w wystarczającym stopniu jest produkowany przez krajowe kopalnie. To doprowadziło do nadpodaży surowca i zwiększenia zwałów przy kopalniach. Jak się okazuje, tegoroczny import wcale nie zwolnił i jest jeszcze większy – dla porównania w pierwszym półroczu 2022 roku do Polski sprowadzono ok. 5 mln ton węgla energetycznego, co może jeszcze bardziej pogłębić problemy naszych kopalń – wskazuje naukowiec. Choć jak dodaje, tegoroczny zwiększony import może być efektem zawieranych jeszcze w zeszłym roku kontraktów.

Kolejnym niekorzystnym czynnikiem dla krajowej branży węglowej, na który wskazuje prof. Grudziński, jest zmniejszająca się produkcja energii elektrycznej w Polsce. Porównując półrocze do półrocza, to w pierwszej połowie 2023 roku produkcja energii elektrycznej w Polsce spadła o ok. 10 proc.

– Spadek zużycia energii w tym okresie wyniósł tylko ok. 5 proc., a to oznacza, że musimy się ratować dużym importem. Jeszcze większy spadek widać w przypadku energii elektrycznej wyprodukowanej z węgla kamiennego – w pierwszym półroczu br. wyniósł prawie 14 proc. Natomiast źródła OZE w tym okresie odnotowały wzrost o 40 proc. – argumentuje naukowiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Światowy Dzień Ziemi: wolontariusze KGHM zasadzili kolejne tysiące drzew przy Hucie Miedzi Głogów

Włączając się w obchody Światowego Dnia Ziemi, Wolontariusze KGHM ponownie spotkali się w okolicach Huty Miedzi Głogów, by posadzić około 4 tysiące drzew. Młode dęby i buki w przyszłości będą zaspokajać zapotrzebowanie tlenowe mieszkańców regionu oraz wspierać lokalną bioróżnorodność.

Polska i Francja zacieśniają współpracę w zakresie energetyki jądrowej

Resort energii przekazał, że polsko-francuska deklaracja zakłada m.in. działania na rzecz tworzenia korzystnych ram prawnych i finansowych dla sektora jądrowego oraz pogłębienie współpracy przemysłowej w tym obszarze. Odniesiono się w niej też do projektu drugiej elektrowni jądrowej w Polsce.

Tusk: Atrakcyjność oferty zdecyduje, kto będzie partnerem przy drugiej elektrowni jądrowej

Trwa etap rozpoznawczy w kwestii wyboru dostawcy technologii do drugiej polskiej elektrowni jądrowej. Wybrany zostanie ten, kto przedstawi najatrakcyjniejszą ofertę - poinformował w poniedziałek premier Donald Tusk.

Związkowcy: Usłyszeliśmy, że będą pieniądze na PGG i PKW. Czekamy na konkrety

Niespełna dwie godziny trwało poniedziałkowe spotkanie liderów związkowych z PGG i PKW z przedstawicielami rządu w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, które dotyczyło finansowania sektora górnictwa węgla kamiennego w 2026 roku.