Spełniły się marzenia sympatyków hokeja za oceanem. W niedzielnym finale turnieju olimpijskiego Kanada zmierzy się z USA. Faworytami są hokeiści „Klonowego Liścia”, ale w fazie grupowej młoda ekipa amerykańska wygrała z nimi prestiżową potyczkę.
- Dla mnie również faworytem są Kanadyjczycy, chociaż gra Amerykanów, ich agresja, pressing i szybkie rozgrywanie akcji mogą imponować. Mimo wszystko stawiam na gospodarzy igrzysk – mówił w studiu olimpijskim Gabriel Samolej. Ten 3-krotny olimpijczyk w trakcie długiej kariery ligowej bronił bramki Polonii Bytom, z którą zdobywał mistrzostwo Polski.
Teraz popularny „Gabryś” pełni rolę hokejowego eksperta TVP. Z kolei w Kanadzie mecze turnieju hokejowego relacjonuje Mariusz Czerkawski, który w Vancouver jest rozpoznawany na ulicy i traktowany jak prawdziwa gwiazda hokeja. Ale to nic dziwnego, wszak „Super-Mario” występował w Kanadzie, w trakcie swojej kariery w NHL. Był graczem Edmonton Oilers i Montreal Canadiens. – To miłe, że ludzie mnie znają, proszą o autografy. Zresztą Edmonton leży blisko Vancouver, więc ludzie tutaj mnie pamiętają – przyznaje Czerkawski, który jest pod wrażeniem gry światowej czołówki. – Już teraz mogę powiedzieć, że poziom turnieju jest najwyższy z wszystkich igrzysk. Takie jest moje prywatne zdanie – zauważa Czerkawski.
W piątkowych półfinałach Amerykanie zmiażdżyli już w I tercji Finów, wygrywając tę odsłonę aż 6:0. Ostatecznie wygrali 6:1, demonstrując momentami fantastyczny hokej. W drugim półfinale rozpędzający się Kanadyjczycy z dużym trudem pokonali Słowaków 3:2. Bohaterem ekipy gospodarzy był bramkarz Vancouver Canucks, Roberto Luongo, który w trzeciej tercji znakomicie spisywał się w „klatce” ratując Kanadę przed dogrywką.
Jeśli chodzi o klasyfikacje indywidualne, to liderem listy strzelców jest Kanadyjczyk Jarome Iginla, autor 5 goli. Z kolei Amerykanin Bryan Rafalski z ośmioma punktami prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych hokeistów (liczą się bramki i asysty) olimpijskiego turnieju w Vancouver. Najczęściej asystował - bo siedem razy - inny Kanadyjczyk Jonathan Toews. Wśród bramkarzy najlepiej wypada w statystykach Amerykanin Ryan Miller, który traci średnio 1,04 gola w meczu i ma najwyższą skuteczność interwencji - na poziomie 95,37 procenta.
Klasyfikacja najlepszych strzelców po półfinałach:
5 goli:
Jarome Iginla (Kanada)
4 gole:
Tore Vikingstad (Norwegia), Brian Rafalski (USA), Dan Heatley (Kanada)
3 gole:
Patrick Kane, Ryan Malone i Zach Parise (USA), Sidney Crosby, Ryan Getzlaf i Corey Perry (Kanada), Daniel Alfredsson i Loui Eriksson (Szwecja), Milan Gaborik i Michal Handzus (Słowacja), Jewgienij Małkin (Rosja), Niklas Hagman (Finlandia).