Mamy chory rynek pracy, trzeba go cywilizować

1332524797 belka marek

fot: NBP

My musimy - niestety - w społeczeństwie wyrobić skłonność do oszczędzania na późne lata - stwierdza Marek Belka

fot: NBP

Rynek pracy w Polsce jest chory, trzeba go cywilizować - ocenia prezes NBP Marek Belka. W kontekście tzw. umów śmieciowych przekonuje, że problemem nie jest samo istnienie "niekonwencjonalnych metod zatrudnienia", a "obdarowanie ich przywilejami fiskalnymi". - Trzeba z tym skończyć - podkreśla.

- Trzeba cywilizować rynek pracy. Z jednej strony mówimy, że mamy zbyt elastyczny rynek pracy, z drugiej strony przedsiębiorcy mówią, że wręcz przeciwnie. Tak naprawdę chodzi o to, że rozmawiamy o rzeczach zupełnie innych niż powinniśmy. My rzeczywiście mamy pod pewnymi względami rynek bardzo elastyczny, ale pod pewnymi względami - rynek bardzo nieelastyczny. Natomiast problem jest taki, że mamy ten rynek chory - powiedział Marek Belka, który wziął udział w konferencji "Gospodarka i Społeczeństwo" zorganizowanej przez Uniwersytet Łódzki.

- Myśmy wprowadzili różnego rodzaju niekonwencjonalne metody zatrudnienia - to dobrze, tylko żeśmy następnie te niekonwencjonalne metody zatrudnienia obdarowali przywilejami fiskalnymi - podatkowymi i ZUS-owskimi. Błąd - mówił prezes NBP.

- Bo w związku z tym owe śmieciówki to nie są dlatego śmieciówki, że są na krótki termin zatrudnieniem, na różnego rodzaju - powiedzmy sobie - umowy o pracę. Moja córka nie ma nic przeciwko temu. Tylko problemem jest, że proliferacja takich metod zatrudnienia nie wynika wyłącznie z potrzeb przedsiębiorców, czy pracobiorców tylko z tego, że one są uprzywilejowane podatkowo. Trzeba z tym skończyć, to jest wielki krok w kierunku cywilizowania rynku pracy - przekonywał Belka.

Jego zdaniem spowoduje to, że ludzie będą bardziej skłonni inwestować w miejsce pracy, iść za miejscem pracy, a mniej będą spychani w szarą strefę.

W ocenie prezesa NBP takie cywilizowanie rynku pracy ma szansę przy jednoczesnym uelastycznieniu form zatrudnienia.

- A to wcale nie jest tak, że w Polsce łatwo jest zatrudnić kogoś na 6 miesięcy w roku, albo na 3 dni w tygodniu. Przecież takie formy zatrudnienia będą coraz bardziej potrzebne - ludzie starsi, albo rodzice wychowujący dzieci. Ma to szansę zwiększyć podaż pracy - dodał Belka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka przyspieszyła. GUS podał szybki szacunek PKB

Produkt krajowy brutto (PKB) Polski zwiększył się realnie o 3,8 proc. rok do roku w drugim kwartale 2026 roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. W analogicznym okresie 2025 roku wzrost PKB wyniósł 3,3 proc.

Górnicy z PG Silesia bez wypłat. „Są niepokoje, ratownicy nie chcieli podjąć pracy”

Załoga prywatnej kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach nie dostała sierpniowych wypłat. Właściciel tłumaczy to trudną sytuacją ekonomiczną.

Na tę drogę kierowcy czekają od lat. Będzie finansowanie

Jest deklaracja finansowania odcinków niedokończonej Regionalnej Drogi Racibórz–Pszczyna. To jedna z najbardziej oczekiwanych dróg w woj. śląskim.

Związkowcy zapowiedzieli protest przed siedzibą JSW

Związkowcy z WZZ "Sierpień 80" 25 sierpnia br. przeprowadzą pikietę protestacyjną przed siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej.