Małysz wicemistrzem olimpijskim!

Adam malysz

fot: PAP

Adam Małysz zdobył pierwszy srebrny medal olimpijski dla Polski w Vancouver

fot: PAP

Podczas pierwszego olimpijskiego finału w Vancouver Polacy zdobyli pierwszy medal! "Srebro" dla reprezentacji Polski zdobył Adam Małysz. "Złoto" przypadło Simonowi Ammannowi. To trzeci olimpijski krążek "Orła z Wisły" w historii.

 

Pierwszy finał podczas XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich przyniósł wielkie emocje. Po pierwszej serii konkursu na skoczni normalnej (HS 106), rozgrywanej przy stabilnych warunkach pogodowych, prowadził zdecydowanie Simon Ammann, który po skoku na odległość 105 metrów otrzymał łącznie 135,5 punktów prowadząc zdecydowanie nad swoimi największymi rywalami. Drugi nieoczekiwanie był Niemiec Michael Uhrmann, który skoczył 103,5 metra i tracił do Ammanna 2,5 punkta. Tę samą odległość co niemiecki skoczek uzyskał Adam Małysz, który jednak nieco zachwiał się przy lądowaniu i dostał notę 132,5 punkty.

 

Kolejni trzej zawodnicy skoczyli po 102 tracąc znacznie więcej, do pierwszej trójki. Thomas Morgenstern uzyskał 130 pkt., Janne Ahonen 129,5 pkt. zaś Robert Kranjec 129. Dopiero siódmą lokatę po pierwszej serii zajmował Gregor Schlierenzauer, który skoczył 101,5 metra (128 pkt.).

 

Walka o medale w serii finałowej zapowiadała się więc bardzo ciekawie. Wszystko na jedną kartę postawił Austriak Gregor Schlierenzauer, który skoczył aż 106,5 i pół metra obejmując z 268 punktami zdecydowanie prowadzenie. Szósty po pierwszej serii Kranjec skoczył 102,5 metra plasując się za Austriakiem.

 

Kolejny zawodnik, którym był weteran skoczni Janne Ahonen, skoczył 104 metry i z 263 pkt spadł także za "Schliriego". Podobny los spotkał Thomasa Morgensterna, który uzyskał w serii finałowej jedynie 101,5 metra.

 

Presji natomiast nie poddał się Adam Małysz. "Orzeł z Wisły" wylądował na 105. metrze i z notą o 1,5 punktu lepszą od Schlierenzauera awansował na pierwsze miejsce, co oznaczało, że Małysz już zapewnił sobie olimpijskie podium.

 

Drugi po pierwszej serii Uhrmann skoczył znacznie słabiej i uzyskał jedynie 102 metry wypadając poza podium.

 

Do zakończenia konkursu pozostał jedynie skok Simona Ammanna. Szwajcar oddał kolejny znakomity skok osiągając aż 108 metrów zdobywając olimpijskie złoto. Srebrny Małysz, "brąz" dla Schlierenzauera.

W konkursie poza Małyszem wzięło udział jeszcze trzech Polaków, z których do serii finałowej awansował jedynie Kamil Stoch zajmując po skokach na odległość 98,5 i 95,5 metrów (232 pkt.) ostatecznie 27. miejsce.

Pozostali dwaj Polacy nie zdołali awansować do serii finałowej. Stefan Hula wylądował na 95. metrze za co dostał łącznie 112,5 pkt. zajmując 31. miejsce, zaś Krzysztof Miętus uzyskał metr mniej niż Hula (109 pkt.) i uplasował się na 36. pozycji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Propozycja na piątek? Nocna szychta

W ostatnią lipcową noc będzie można się przekonać, jak wygląda Górny Śląsk po zmroku z okien kolei wąskotorowej.

Cieplownia Anna KZM

Takie zdjęcia tylko u nas! Sfotografowaliśmy ciepłownię kopalni Anna

Zespół zabudowań po kopalni Anna w Pszowie wyszedł spod ręki genialnego niemieckiego architekta Hansa Poelziga. O budynku maszynowni szybu Bartosz pisaliśmy wielokrotnie. Warto poznać też historię Ciepłowni Anna. Byliśmy tam i zrobiliśmy zdjęcia. Nikt do tej pory jej tak nie sfotografował!

Kolejne 2 km tarnogórskich wyrobisk w 3D. Podziemia UNESCO będą dostępne wirtualnie

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej (SMZT) zakończyło kolejny etap cyfrowej inwentaryzacji wyrobisk dawnej kopalni ołowiu, srebra i cynku w Tarnowskich Górach, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzięki skanowaniu laserowemu na odcinku około 2 km powstanie precyzyjny model 3D, który posłuży m.in. do badań, monitoringu stanu podziemi oraz wirtualnej turystyki.

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.