Małe szanse NWR na ukraiński węgiel

New World Resources (NWR), czeski koncern węglowy notowany na GPW, może stracić szansę na zakup kopalń na Ukrainie. Tamtejszy rząd prawdopodobnie nie przeprowadzi otwartego przetargu – napisał „Parkiet”.

Przed majowym debiutem na GPW władze spółki podkreślały, że rynek ukraiński jest ważnym kierunkiem ekspansji. Okazją na wejście nad Dniepr mogła być zaplanowana na ten rok prywatyzacja tamtejszych zakładów. Jednak ukraiński rząd nie ogłosi przetargu na kopalnie i sprzeda je działającym już na rynku inwestorom ukraińskim i rosyjskim.

Urzędnicy ministerstwa przemysłu węglowego po naradzie z lokalnymi przedstawicielami branży uzgodnili, że 12 przedsiębiorstw zostanie przekazanych w prywatne ręce w zamian za zobowiązanie inwestycji rzędu 557 mln USD.

Eksperci piętnują zamiary ministerstwa i uważają, że cena kopalni znacznie odbiega od ich rzeczywistej wartości. Jekaterina Małofiejewa, analityk firmy inwestycyjnej Renaissance Capital, wycenia tych 12 kopalń na 4,7 mld USD – podkreśla \"Parkiet\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.