Majówka sosnowieckiego SITG

Sitg sosnowiec majowka arc

fot: Andrzej Grzybek

Sosnowiecki oddział SITG skupia pięć kół w rejonie Zagłębia

fot: Andrzej Grzybek

W ubiegły piątek (14 maja) członkowie sosnowieckiego oddziału Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa spotkali się na „majówce”, która odbyła się w Domu Przyjęć Solec w Sosnowcu. Rozmowy na temat działalności stowarzyszenia toczyły się przy suto zastawionych stołach, a co poniektórzy goście skusili się także na szaleństwa na parkiecie.

 

W czasie „majówki” bawiło się 68 osób – delegatów z kół zrzeszonych w sosnowieckim oddziale SITG. Rozpoczęcia spotkania dokonał prezes oddziału Roman Macuga, który omówił w zarysie najważniejsze wydarzenia w życiu stowarzyszenia. Wiceprezes, Dariusz Mazur omówił stronę organizacyjną spotkania. Bolesław Ciepiela, członek zarządu, który poinformował portal nettg.pl o spotkaniu, zainicjował wykonanie wspólnego pamiątkowego zdjęcia.

 

Sosnowiecki oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa skupia pięć kół w rejonie (są to koła: Saturn, Sosnowiec, Porąbka-Klimontów, Kazimierz-Juliusz, Zagłębie). Łącznie zrzeszonych jest 186 inżynierów i techników, w tym tylko z jednej czynnej kopalni węgla w Zagłębiu – kopalni „Kazimierz-Juliusz”. Większość członków to emeryci ze zlikwidowanych kopalń węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.