Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.66 PLN (+0.92%)

KGHM Polska Miedź S.A.

314.65 PLN (-1.67%)

ORLEN S.A.

129.72 PLN (+1.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.03%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.77 PLN (-1.35%)

Enea S.A.

22.42 PLN (-0.62%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.30 PLN (+0.60%)

Złoto

4 717.21 USD (-0.91%)

Srebro

75.47 USD (-2.85%)

Ropa naftowa

103.70 USD (+2.08%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.04%)

Miedź

6.03 USD (-1.65%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.66 PLN (+0.92%)

KGHM Polska Miedź S.A.

314.65 PLN (-1.67%)

ORLEN S.A.

129.72 PLN (+1.19%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.55 PLN (-1.03%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.77 PLN (-1.35%)

Enea S.A.

22.42 PLN (-0.62%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.30 PLN (+0.60%)

Złoto

4 717.21 USD (-0.91%)

Srebro

75.47 USD (-2.85%)

Ropa naftowa

103.70 USD (+2.08%)

Gaz ziemny

2.72 USD (+0.04%)

Miedź

6.03 USD (-1.65%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Mają różne wykształcenie i profesje, ale łączy je jedno – kochają motocykle

1591270347 motocyklistki arc

fot: Dorota Ziętek, Bright Light Agencja Reklamowa

Śląskie motocyklistki. Od lewej: Adria Klimosz, Marta Jendrys i Aleksandra Chrzanowska

fot: Dorota Ziętek, Bright Light Agencja Reklamowa

Piękne dziewczyny mknące na swych stalowych rumakach w obcisłych skórzanych kombinezonach. Pomyślałby kto, że to obrazek z amerykańskiego filmu. Nic bardziej mylnego. Śląskich motocyklistek jest prawie tysiąc. Regularnie wybierają się w trasy. Mają nawet swoje stowarzyszenie i realizują wiele akcji charytatywnych.

Honda cbr f4i Sport 600 – świetny sportowy motocykl z komfortowym zawieszeniem. Pojemność skokowa silnika wynosząca 599 cm sześciennych generuje moc maksymalną wynoszącą 109 koni mechanicznych. Motocykl rozpędza się w kilka sekund do prędkości maksymalnej 256 km/h. Maszyna nadaje się znakomicie do tzw. szybkiej turystyki, a gdy nadarzy się okazja, z powodzeniem można wjechać nią na tor. I takiego właśnie stalowego rumaka dosiada Marta Jendrys, inspektor ds. inwestycji dołowych w ruchu Zofiówka kopalni Borynia-Zofiówka.

Jak sama powiada – z marszu wskoczyła na mocniejszą maszynę. 

Gaz do dechy
– Możliwości tego motocykla są jak dla mnie wystarczające. Czy przetestowałam jego maksymalną prędkość? Hmmm, owszem, miałam na liczniku 200 km/h i to nie raz. Przyznam się, że w takich sytuacjach zdarzały się zupełnie nieplanowane spotkania z policjantami drogówki. Nie pomogły tłumaczenia i miłe uśmiechy. Lepili kary i to niemałe. W sumie to do tego rodzaju sytuacji nie dochodzi często. Śląskie motocyklistki nie działają tylko po to, żeby terroryzować użytkowników autostrad i wykonywać slalomy pomiędzy samochodami. Naszym naczelnym celem jest działalność charytatywna – opowiada Marta.

Jej przygoda z motoryzacją miała swój początek w dzieciństwie.

– Tata jest zawodowym kierowcą. Jeździ na tirach. To on zaszczepił mi motoryzacyjnego bakcyla. Zamiast lalek były samochodziki. No i stało się. Choć może nie do końca, ponieważ wybrałam mimo wszystko motocykl, a nie samochód – śmieje się pani inspektor.

Długo nosiła się z zamiarem zakupu swojej pierwszej maszyny. W końcu to niemały wydatek. Musiała oszczędzać. Najpierw pracowała w Spółce Restrukturyzacji Kopalń w charakterze sztygara w Dziale Górniczym i Transportu. Następnie dostała zatrudnienie w ruchu Zofiówka, w charakterze inspektora ds. inwestycji dołowych. Pewnego dnia zajechała przed rodzinny dom swoją własną hondą.

– Zrobiłam tym wyczynem duże wrażenie. A jeździmy naprawdę często, ma się rozumieć w grupach. Każda z nas jeździ swoim tempem, natomiast w grupie nigdy żadna z nas nie zostaje sama i może liczyć na każdą pomoc. Wspólne rajdy dają nam poczucie wolności i przestrzeni. W ten sposób przeżywamy w pełni nasze wspaniałe hobby – opowiada Marta.

Stowarzyszenie Śląskie Motocyklistki, w którym działa, powstało przed dwoma laty z inicjatywy motocyklistek Izabeli Piekło i Katarzyny Pietraszewskiej. Jest organizacją charytatywną. Jak mówią jego działaczki, powstało z chęci pomagania innym i dzielenia się tym, co mają. 

Pokonujemy słabości
– Posiadamy różne wykształcenie i profesje, ale łączy nas jedno – kochamy motocykle. Jeżdżąc na nich, same pokonujemy własne słabości i lęki, dzięki temu jesteśmy silniejsze i właśnie tą siłą chcemy się dzielić ze światem. Pasja do motocykli połączyła nas w dużą, silną grupę, dała nam nie tylko nowe znajomości, ale także nowe i silne przyjaźnie. Jeśli tylko dzięki naszym działaniom na twarzy choć jednej osoby zagości uśmiech, to właśnie jest to, czego bardzo chcemy – tłumaczy Marta Jendrys. 

Na cele charytatywne
Śląskie motocyklistki od czterech lat tworzą kalendarz charytatywny. Pierwsza jego edycja pomogła zebrać środki na wsparcie oddziału noworodków w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu. Dochód z drugiej edycji przeznaczony został na pomoc kobietom chorym na raka w szpitalu miejskim w Tychach. W trzeciej edycji motocyklistki wsparły mamy, które wybudowały dla swoich niepełnosprawnych dzieci Dom Kulejących Aniołów w Piasku koło Pszczyny. Dochód z czwartej edycji kalendarza motocyklistki przeznaczyły na potrzeby Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Wojewódzkiego w Tychach.

W sumie 130 tys. zł z czterech zbiórek.

Kalendarze Śląskich Motocyklistek składają się z serii artystycznych fotografii, do których same pozowały.

– Nie jesteśmy zawodowymi modelkami, ale dzięki współpracy z fotografikami i wizażystami kalendarze się ukazują i mają ogromne wzięcie. Są jedyne w swym rodzaju. Ich bohaterkami jesteśmy po prostu my, zwyczajne motocyklistki, czasem trochę zwariowane, ale autentyczne. Niektóre zdjęcia bywają – jak się to zwykło mówić – odważne. W naszych założeniach miały się podobać i ten cel został osiągnięty. Poza kalendarzem organizujemy akcje charytatywne na terenie miasta Tychy, których celem jest szerzenie wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa na drodze – wyjaśnia dalej motocyklistka z jastrzębskiej Zofiówki.

Jej największym marzeniem jest wyjazd do USA i rajd po słynnej autostradzie nr 66. Oddana do użytku w 1926 r., wiedzie z Chicago do Santa Monica u wybrzeży Pacyfiku. Liczy sobie prawie 4 tys. km. Przecina trzy strefy czasowe i biegnie przez terytoria ośmiu stanów: Illinois, Missouri, Kansas, Oklahoma, Teksas, Nowy Meksyk, Arizonę oraz Kalifornię. Autostrada 66 uważana jest powszechnie za najbardziej fascynującą betonowo-asfaltową drogę świata. Trzeba się nią po prostu przejechać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.