MAE raportuje: popyt na węgiel energetyczny spadnie, węgiel koksowy z lepszymi perspektywami

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Według ekspertów, węgla mamy pod dostatkiem, a magazyny gazu są wypełnione w 97 proc.

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje w swym corocznym raporcie rynkowym, że globalny popyt na węgiel energetyczny będzie spadał do końca tej dekady w związku z zaostrzeniem konkurencji ze strony innych źródeł energii – w tym odnawialnych źródeł energii, gazu ziemnego i energii jądrowej.

Pełny raport „Węgiel 2025” analizuje obecną dynamikę rynku i przedstawia prognozy do 2030 r. dotyczące popytu, podaży i handlu na poziomie globalnym i regionalnym. Analizuje również kluczowe trendy w zakresie inwestycji, kosztów i cen.

Raport stwierdza, że globalny popyt na węgiel wzrośnie o 0,5 proc. w 2025 r., osiągając rekordowy poziom 8,85 mld ton. W Indiach wczesny i intensywny sezon monsunowy spowodował spadek rocznego zużycia węgla po raz trzeci w ciągu pięciu dekad. W Stanach Zjednoczonych wyższe ceny gazu ziemnego i zdarzenia polityczne spowolniły zamykanie elektrowni węglowych i zwiększyły zużycie węgla, które od 15 lat wykazywało tendencję spadkową. Po dwóch latach dwucyfrowych spadków, popyt na węgiel w UE zmniejszył się jedynie nieznacznie. Jednocześnie w Chinach zużycie węgla pozostało zasadniczo bez zmian w porównaniu z poziomem z 2024 r.

Oczekuje się jednak, że do 2030 r. globalne zapotrzebowanie na węgiel nieznacznie spadnie, powracając do poziomu z 2023 r. Jest to w dużej mierze spowodowane zmianami w sektorze energetycznym, który obecnie odpowiada za dwie trzecie całkowitego zużycia węgla. Wraz ze wzrostem mocy odnawialnych źródeł energii, stałym rozwojem energetyki jądrowej i ogromną falą skroplonego gazu ziemnego na rynku, przewiduje się spadek produkcji energii elektrycznej z węgla od 2026 r. Oczekuje się, że popyt na węgiel ze strony przemysłu pozostanie bardziej odporny.

W Chinach, które obecnie odpowiadają za ponad połowę światowego zużycia węgla, oczekuje się nieznacznego spadku popytu do końca dekady. Kraj nadal dynamicznie rozwija moce wytwórcze energii odnawialnej, a rząd dąży do osiągnięcia szczytowego poziomu krajowego zużycia węgla do 2030 roku.

- Pomimo nietypowych trendów na kilku kluczowych rynkach węgla w 2025 r., nasza prognoza na nadchodzące lata nie zmieniła się znacząco w porównaniu z rokiem ubiegłym. Spodziewamy się, że globalny popyt na węgiel osiągnie szczyt, a następnie spadnie do 2030 r. – powiedział Keisuke Sadamori, dyrektor ds. rynków energii i bezpieczeństwa w Międzynarodowej Agencji Energii (IEA).

- Mimo to istnieje wiele niepewności wpływających na perspektywy dla węgla, zwłaszcza w Chinach, gdzie rozwój sytuacji – od wzrostu gospodarczego i decyzji politycznych po dynamikę rynku energii i pogodę – będzie nadal miał ogromny wpływ na sytuację globalną. Mówiąc szerzej, trendy wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną i integracja odnawialnych źródeł energii na całym świecie mogą wpłynąć na to co dalej będzie z węglem energetycznym.

Oczekuje się, że największy bezwzględny wzrost zużycia węgla do 2030 r. nastąpi w Indiach. Tam popyt ma rosnąć średnio o 3 proc. rocznie, co doprowadzi do ogólnego, rocznego wzrostu o ponad 200 mln ton. Tymczasem najszybszy wzrost prognozowany jest w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie popyt ma rosnąć o ponad 4 proc. rocznie do 2030 r.

Jeśli Chiny odnotują szybszy niż oczekiwano wzrost zużycia energii elektrycznej, wolniejszą integrację odnawialnych źródeł energii lub duże inwestycje w gazyfikację węgla, może to spowodować wzrost globalnego popytu na węgiel powyżej prognoz – napisano w raporcie.

Na całym świecie utrzymuje się również duża niepewność, co do tempa wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, zarówno w gospodarkach rozwiniętych, jak i rozwijających się, a także w strategiach polityczno-gospodarczych.

W ostatnich latach chiński apetyt na węgiel wzmocnił handel światowy, łagodząc wpływ spadku importu z Unii Europejskiej, Japonii, Korei i innych krajów. Jednak Chiny ograniczyły import w 2025 r. z powodu nadpodaży i słabego popytu, a trend ten ma się utrzymać do 2030 r. Doprowadzi to do spadku handlu węglem na całym świecie. Według raportu MAE, perspektywy dla węgla metalurgicznego wydają się być lepsze ze względu na zależność gospodarki indyjskiej od importu surowca. Kraj ten rozwija przemysł stalowy.

 Dodajmy, że już od lutego JSW będzie jedynym producentem węgla koksowego po zaprzestaniu jego produkcji przez czeski koncern OKD.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Prof. Malecha: Pekin, Delhi budują potęgę na węglu, sprzedając nam panele i wiatraki

- Nowoczesne elektrownie węglowe to szczyt najnowszych osiągnięć technologicznych, a nie skansen jak chcieliby promotorzy i aktywiści OZE. Chiny, będące gospodarką bezwzględnie stawiającą na nowoczesność, każdego roku oddają do użytku dziesiątki gigawatów nowych mocy węglowych – w samym 2025 roku aż 75 GW. Trudno w tym kontekście mówić o schyłku węgla; dane globalne wskazują raczej na jego systematyczny rozkwit, podyktowany potrzebą taniej energii oraz stabilności systemowej. Pekin, Delhi i inne stolice Azji budują potęgę na węglu, sprzedając nam jednocześnie panele i wiatraki - podkreśla prof. dr hab. inż. Ziemowit Miłosz Malecha z Wydziału Mechaniczno-Energetyczny Politechniki Wrocławskiej, we wstępie do raportu Polskiego Towarzystwa Gospodarczego pt.  „Konkurencyjność czy transformacja? Nowa mapa energetyczna Polski”, który publikujemy w obszernych fragmentach.