MAE: gaz ryzykowny, ale przebija OZE, a węgiel wraca do łask

1369953725 fatih birol mae iea

fot: ARC MAE

Fatih Birol, ekspert Międzynarodowej Agencji Energetycznej, mówi, że najpopularniejszym obecnie paliwem pozostaje węgiel a powodzenie gazu - mimo ryzyka, jakiemu podlega - wykluczy rynkową opłacalność OZE, o ile politycy nie wmieszają się z interwencją jeszcze większej pomocy dla energii odnawialnej

fot: ARC MAE

Przepowiedziane w 2011 r. w raporcie MAE (Międzynarodowej Agencji Energetycznej) nadejście złotej ery gazu może nie wtrzymać próby czasu. Zużycie węgla rośnie proporcjonalnie do obaw grup lobbujących za ochroną środowiska i kosztów w kluczowych dziś gałęziach energetyki - donosi The Australian.

Według wpływowego szefa ekonomistów MAE Fatiha Birola niedrogi gaz produkowany przy pomocy względnie nowych technologii, jak np. szczelinowanie, może prędko wywrócić do góry nogami sens wspierania energii odnawialnej, o ile rządy państw nie podejmą pilnych środków zaradczych.

Gaz i węgiel tworzą przy tym paradoksalny układ: w wielu regionach świata złoża gazu występują dziś w obfitości i jednocześnie tak ogromni konsumenci energii, jak np. Stany Zdjednoczone spalają coraz większe ilości węgla, ponieważ ceny gazu po okresie taniości zaczynają piąć się w górę.

Rezultat? Eksperci MAE twierdzą, że jest nim poważny stan zagrożenia dla Odnawialnych Źródeł Energii, które okazują się porównywalnie zbyt drogie. W dużej mierze dlatego, że ciągle w cenie energii nie uzwględnia się emisji gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych.

Birol, który nadzoruje projekty badawcze MAE, zwraca również uwagę na problemy, które mogą wyniknąc zarówno w podaży jak i popycie na gaz.
- Nie wszystkie drogi prowadzą nas dzisiaj do złotej ery gazu. Powstało mnóstwo znaków zapytania, nie tylko w przypadku Australii, ale też innych liczących się producentów gazu - powiedział analityk MAE.

Wierzy on, że Chiny w dalszym ciągu będą zwiększały swój popyt na gaz ziemny, który dostarczą najważniejsi światowi wytwórcy, tacy jak Australia. Będzie tak dlatego, że zapotrzebowanie Pekinu na paliwa ma się podwoić do 2020 r. i potroić do 2055 r.
- Ogromna część tych dostaw paliw będzie pochodziła z importu do Chin. Australia odegra w tym przypadku zasadniczą rolę - powiedział Birol.

Dodał, że Chiny mogą jeszcze sprawić nam niespodziankę, gdyby zdołały powtórzyć na swoim terytorium sukces, jaki odniosły Stany Zdjednoczone w wykorzystaniu niekonwencjonalnych metod uzyskiwania gazu ziemnego (szczelinowanie łupków - przyp. red.). Ekspert MAE nie przypuszcza jednak, by produkcja gazu łupkowego moga osiągnąć w Państwie Środka znaczący poziom przed 2020 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.