Mądry szef stawia golonkę

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ok. 400 pracowników dozoru w kopalniach KHW, popularnie zwanych "białymi hełmami", dotkną zmiany struktury zarządzania

fot: Jarosław Galusek/ARC

Są sfrustrowani, bo tuż po studiach zarabiają 1300 zł na rękę. Często po kilku miesiącach pracy chcą zrezygnować, przekonując się, że nie trafili z wyborem zawodu. Młodzi inżynierowie górniczy, wyposażeni w coraz bogatszą wiedzę teoretyczną, nie potrafią kierować ludźmi i jasno komunikować swoich oczekiwań. Tymczasem to właśnie od nich zależy stan bezpieczeństwa w kopalniach.

- Dwa lata temu GIG przeprowadził badania mające na celu rozpoznanie przyczyn dużej liczby wypadków przy pracy w kopalniach. Okazało się, że wśród osób dozoru ruchu w każdej z siedmiu badanych kopalń zdarzały się trudności z realizacją funkcji kierowniczej. Zarówno w ocenie robotników, jak i dozoru podstawową przyczyną tych trudności są niedostatki organizacyjne. Spora grupa robotników wyraziła także opinię, że trudności te wynikają z braku u dozoru umiejętności postępowania z ludźmi oraz braku umiejętności właściwego porozumiewania się - mówi Grzegorz Herwy, wiceprzewodniczący PZZ Kadra.

Opinię o wpływie autorytetu dozoru na kształtowanie bezpieczeństwa pracy potwierdzają spostrzeżenia Adama Hassy z Wyższego Urzędu Górniczego, który przeanalizował stan wypadkowości w polskim górnictwie, począwszy od 1945 r. Z obserwacji tych wynika, iż wzrost liczby wypadków miał miejsce w latach przesileń politycznych, w roku: 1956, 1970, 1980 i 1989. Zdaniem Adama Hassy fale protestów społecznych

w kopalniach wiązały się z obniżeniem dyscypliny i kwestionowaniem decyzji przełożonych oraz ich autorytetu. Natychmiast miało to przełożenie na liczbę wypadków śmiertelnych.

Zdaniem Eugeniusza Małobęckiego, dyrektora kopalni Mysłowice-Wesoła, nie wszyscy absolwenci uczelni nadają się do sprawowania funkcji kierowniczej. Na zmianę ich mentalności można wpłynąć, wysyłając młodą kadrę na szkolenia i podnosząc jej kwalifikacje, ale też docierając już do szkół średnich, kształtując wyobrażenie o górnictwie najwcześniej, jak się da.

- To ważne, bo wielu stypendystów po kilku miesiącach pracy chce zrezygnować, przekonując się, że nie trafili z wyborem zawodu. Powstaje wówczas problem zarówno dla pracodawcy, jak i młodego człowieka - mówi Małobęcki.

Wprawdzie wraz z odbudową górniczego szkolnictwa sytuacja związana z teoretycznym przygotowaniem adeptów do pracy górniczej poprawiła się, ale większość młodych ludzi kończy swoją ścieżkę awansu na szczeblu kierownika oddziału.

Dariusz Trzcionka, przewodniczący PZZ Kadra, genezy tego zjawiska upatruje w decyzjach podjętych w 2007 r. przez wiceministra Poncyljusza.

- Wycięcie przez ministra Poncyljusza kadry zarządzającej doprowadziło do potężnej luki pokoleniowej, której nie jesteśmy w stanie do dziś zasypać. Większość ludzi nie chce awansować, bo boi się, że przyjdzie jakiś polityk i wyrzuci ich ze stanowiska za decyzje podjęte w interesie zakładu pracy, ale wbrew interesom politycznym - przekonuje związkowiec.

Dariusz Trzcionka jest także przekonany, że na upadek autorytetu dozoru ma wpływ postawa kierownictwa kopalń, które nieraz publicznie kwestionuje podejmowane przez dozór decyzje.

Za podstawę relacji na linii przełożony-pracownik przewodniczący Kadry uznaje wzajemny szacunek, bez względu na zajmowane stanowisko. O tym, że jakość relacji międzyludzkich i umiejętność komunikowania się przekładają się na bezpieczeństwo pracy w kopalni, przekonany jest również Piotr Rykala, wiceprezes Kompanii Węglowej. W jego opinii dobry szef nie powinien jedynie karać, ale musi pamiętać też o pochwałach. Prezes wskazuje także, jak dużą rolę odgrywa integrowanie załogi, chociażby przy takich okazjach jak Barbórka.

- Nie chodzi o to, żeby się poklepywać wzajemnie po plecach, ale szczerze porozmawiać o problemach. Mądry szef, gdy mu fedrunek nie idzie, nie zwołuje narady, ale zaprasza na golonkę - wskazuje wiceprezes KW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.