Maciej Owczarek nowym prezesemEnei\"

Owczarek maciej enea goldenline pl

fot: goldenline.pl

Maciej Owczarek (48 lat), dotychczas szef spółki w grupie TP SA został w piątek nowym prezesem „Enei”

fot: goldenline.pl

Rada Nadzorcza \"Enei\" podjęła uchwałę w sprawie powołania od 1 czerwca Macieja Owczarka na stanowisko prezesa spółki - poinormowała spółka w piątek wieczorem w komunikacie giełdowym.

Maciej Owczarek ma 48 lat, ukończył Politechnikę Warszawską oraz MBA na Uniwersytecie Warszawskim wraz z University of lllinois. Wcześniej pełnił m.in. funkcje prezesa TP Teltech oraz dyrektora pionu technicznej obsługi klienta w Telekomunikacji Polskiej.

Rada Nadzorcza ogłosiła równocześnie, że postępowanie kwalifikacyjne na drugie wakujące stanowisko - członka zarządu ds. handlowych - zakończono w piątek bez wyłonienia kandydata.

Kim jest Maciej Owczarek?
W latach 2007 - 2009 odpowiadał za zarządzanie 450-osobowym zespołem w spółce zależnej Telekomunikacji - Teltech. Zajmował się przygotowaniem projektu mającego na celu optymalizację kosztów utrzymania sieci dostępowej oraz rozwój firmy.
Od 2002 roku przez pięć lat Owczarek był dyrektorem Pionu Technicznej Obsługi Klienta TP SA, wcześniej szefował spółce TP PubliTel (utrzymującej 80 tys. automatów publicznych oraz sprzedającą karty telefoniczne). Na początku lat 2000 Owczarek był dyrektorem w spółce Yellowtel Polska odpowiedzialnym za rozówj w Europie Centralnej.
W latach 90. zarządzał spółką Intersport Polska oraz marketingiem w Amoco Central Europe i Levi Strauss Poland. Karierę w biznesie Owczarek zaczynał jako właściciel czterech sklepów i hurtowni z odzieżą. Wcześniej pracował jako nauczyciel akademicki na Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.