Ma na swym koncie trzy triumfy i tylko jedną porażkę. To spory zadatek przed kolejnymi starciami

fot: ARC

Kamil Krzewina w klatce. Za chwilę rozpocznie się decydujące starcie

fot: ARC

Długo czekał, aby odbić się po ostatniej porażce. W sumie dwa lata. Dziś ma na swym koncie trzy zwycięstwa i zaledwie jedną porażkę. Kamil „Krzok” Krzewina, ratownik górniczy z Halemby, brązowy medalista Mistrzostw Świata we Włoszech, wraca do grona najlepszych zawodników MMA.

Zalet wynikających z uprawiania sportów walki jest bardzo wiele. Co je łączy? Praca nad własnym charakterem. Szacunek dla drugiej osoby, wytrwałość, uczciwość, odwaga i samokontrola.

– Długo nie walczyłem, ale też nie wiedziałem, kiedy dostanę szansę – dziś, jutro, za miesiąc czy za rok. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała szyki niejednemu zawodnikowi. Dni mijały i w końcu nadeszła oferta walki na gali Silesian MMA 4, 13 listopada 2021 r. w Mysłowicach. Dostałem mocnego przeciwnika, Jakuba Hansbacha z Silesian Cage Club. Ruszyły przygotowania. Dużo pracowałem z trenerem, także nad opanowaniem psychiki. W Mysłowicach byłem już innym zawodnikiem, spokojnym, opanowanym i pewnym siebie – opowiada Kamil Krzewina. 

Przeciwnik w garści!
Pierwsza runda pojedynku okazała się dość wyrównana, z przewagą stójkową przeciwnika, choć Kamilowi udało się kilkakrotnie przewrócić go na matę. W drugiej rundzie wyraźnie dało o sobie znać zmęczenie obydwu rywali.

– Dotrwaliśmy do końca i wówczas mój trener dostrzegł, że przeciwnik usiadł na matę podczas przerwy. Wówczas już wiedzieliśmy, że mamy go w garści. Łyk wody, parę mocnych oddechów i rozpocząłem rundę trzecią, ostatnią. Stójka, parter i klincz pod siatką. Oglądało się to zapewne wspaniale, lecz dla mnie rozgrywało się istne piekło. Rywal chciał zaskoczyć mnie kopnięciem w głowę, które przyblokowałem, ale zaraz potem ponowił atak. Przewidziałem ten ruch. Zszedłem pod jego nogą. Powaliłem przeciwnika na matę i już nie wypuściłem, poddałem duszeniem brabo – opisuje swą walkę Krzewina.

Chwilę potem był szał, radość i euforia razem wzięte. Pierwsza od dwóch lat wygrana walka oznaczała dla ratownika z Halemby powrót do grona najlepszych zawodników MMA w kraju.

Przypomnijmy, że MMA, czyli z angielskiego mixed martial arts, to jedna z najbardziej rozpowszechnionych sportów walki. Dyscyplinę cechuje duża dowolność stosowanych technik. Jednak zawodnicy zobowiązani są do minimalizowania ryzyka obrażeń ciała. Obszarem walki może być mata zapaśnicza albo tzw. octagon otoczony siatką o wymiarach 6 m x 6 m. Rywalizacja toczy się zarówno w stójce, jak i parterze. W typowych walkach MMA dozwolone są rzuty, ciosy pięściami, kopnięcia, dźwignie, duszenia. Zabronione są natomiast techniki stwarzające znaczne niebezpieczeństwo dla zdrowia zawodników. Uderzenia w okolice oczu i krtani, uderzania głową, ciosy w kręgosłup, stosowanie dźwigni na stawy lub też wykonywania rzutów skutkujących upadkiem rywala na głowę nie wchodzą w grę. Z każdym rokiem dyscyplina zyskuje na popularności. 

Wysoka stawka
Już za dwa miesiące, 28 stycznia br., Kamila czekała kolejna walka, tym razem w Skierniewicach, na gali Babilon MMA. Przeciwnik równie doświadczony jak poprzedni, Gracjan Wyroślak, występujący w barwach GŁD Team Piła, posiadacz czarnego pasa judo.

– Szczerze mówiąc, cieszyłem się, że wejdę na ring z kimś, kto wywodzi się ze sportów chwytanych, tak jak ja. Tym razem stawka była wysoka, chodziło o ogromny wystrzał kariery w górę, więc musiałem zrobić wszystko, aby wygrać – opowiada dalej Kamil Krzewina.

Początek starcia był bardzo wyrównany. Kamil prowadził boksersko, obalił rywala. Moment nieuwagi mógł go dużo kosztować. Przeciwnik zastosował duszenie gilotynowe, na tyle mocne, że ratownik z Halemby był o krok od poddania walki.

– Miałem farta, w ułamku sekundy wyłapałem błąd rywala i efektywnym przeskokiem wydostałem się z tarapatów. Reszta rundy przebiegała w parterze. Druga runda to jeden wielki grad ciosów z jednej i z drugiej strony. Udało mi się obalić przeciwnika, a następnie zastosować technikę duszenia odwróconym trójkątem nogami. I ten moment ostatecznie zadecydował o wygranej – chwali się Kamil.

Dziś na swym koncie ma już trzy triumfy i tylko jedną porażkę. To spory zadatek przed kolejnymi starciami. Systematycznie trenuje.

– Najtrudniejszy jest okres przygotowawczy do zawodów lub walk. Dieta i trening. Na dobę przed walką ograniczam przyjmowanie wody, żeby waga się zgadzała. Po walce muszę jak najszybciej powrócić do normalnego trybu życia. Z drugiej strony trzeba się pilnować, bo łatwo jest utracić formę. Nade wszystko trzeba potrafić pogodzić sport z pracą zawodową. Dlatego serdeczne dzięki należą się przełożonym w pracy – wyjaśnia.

Przypomnijmy, że w 2019 r., na Mistrzostwach Świata we Włoszech, Kamil Krzewina sięgnął po brązowy medal. Został reprezentantem kraju na Mistrzostwach Świata MMA federacji WMMAF Poland. Nadal trenuje pod skrzydłami Tornado Team Świętochłowice pod kierunkiem trenera Adama Brysza.

– Uwielbiam ten sport, ale teraz skupiam się na najważniejszym, czyli rodzinie. Wspólnie z małżonką wychowujemy syna, mam nadzieję, że pójdzie kiedyś w moje ślady. Czekamy na to, co przyniesie los. Jedno jest pewne, będę gotowy na każdy pojedynek w drodze na szczyt. Obiecuję i polecam sporty walki. Trenując, dbamy nie tylko o tężyznę fizyczną, ale również kształtujemy swój charakter – podsumowuje Kamil Krzewina.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.

Górnicy i hutnicy na filmach sprzed 60 lat. Mamy je! Warto zobaczyć!

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć film zmontowany z archiwalnych nagrań TVP 3, zachęcamy do oglądania! Ma ponad 7 minut, nosi tytuł „Twarze Przemysłu” i był pokazywany podczas tegorocznej Industriady w Muzeum Miejskim „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej.

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.