Łupkowy: w przyszłym roku kolejna prognoza zasobów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Woźniak przypomniał, że ostatnia prognoza Państwowego Instytutu Geologicznego jest najlepsza z dostępnych, ale ciągle nie ma dość danych, by można było mówić, że jest ona ścisła

fot: Andrzej Bęben/ARC

W tym roku zaplanowanych jest 39 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego. Na podstawie otrzymanych z nich danych, w przyszłym roku zostanie poprawiona prognoza zasobów - poinformował w czwartek sejmową komisję skarbu wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak.

Jak mówił na posiedzeniu komisji, które było poświęcone zasobom naturalnym oraz planom ich poszukiwań i wydobycia, liczba odwiertów wynika z tzw. nieodwołalnych zobowiązań posiadaczy koncesji poszukiwawczych.

- Prawdopodobnie pod koniec roku będziemy mogli zebrać dane wystarczające, by w ciągu trzech miesięcy poprawić naszą prognozę zasobową, i zakładamy, że może ona wyłącznie wzrosnąć, bo została zrobiona w bardzo konserwatywny sposób - mówił.

Woźniak przypomniał, że ostatnia prognoza Państwowego Instytutu Geologicznego jest najlepsza z dostępnych, ale "ciągle nie mamy dość danych, by można było mówić, że jest ona ścisła". Prognoza ta przyjmuje za najbardziej prawdopodobny przedział zasobów gazu łupkowego w Polsce między 350 a prawie 800 mld m sześc. Woźniak zaznaczył, że szacunek ten mówi o kategorii tzw. zasobów przemysłowych, czyli takich, które są do bezpośredniego wykorzystania.

Woźniak podał też, że na poszukiwania gazu łupkowego koncesjonariusze wydali dotychczas ok. 3 mld zł, natomiast na rok 2012 zadeklarowali wydatki na poziomie 1,2 mld zł. - Są to dane z dobrowolnych deklaracji firm, do których się zwracamy o podanie nakładów inwestycyjnych. Nie są to dane przez nas do końca zweryfikowane - zastrzegł.

Mówiąc o koncesjonariuszach, Woźniak ocenił, że jedna lub dwie polskie firmy dorównują znajomością rzeczy i techniką zagranicznym firmom z najwyższej półki. - Oczywiście dysponują mniejszą siłą finansową, w związku z tym liczymy bardzo na inwestorów zagranicznych. Wydaje się, że bez nich proces udostępniania złóż gazu niekonwencjonalnego potrwałby znacznie dłużej. Jesteśmy otwarci na inwestycje - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.