Łupkowy: film zmierzy się z faktami i mitami

fot: ARC

Według raportu opracowanego przez PIG wydobycie gazu łupkowego nie grozi zanieczyszczeniem wód ani nadmierną emisją do atmosfery

fot: ARC

W czwartek (13 stycznia) odbędzie się polska premiera filmu "FrackNation". To obraz mierzący się z faktami i mitami na temat gazu łupkowego. Jest polemiką z głośnym filmem "Gasland", który przedstawiał wydobycie gazu łupkowego, jako zagrożenie dla ludzi i środowiska.

"FrackNation" jest zapisem dziennikarskiego śledztwa prowadzonego przez Phelima McAleera, irlandzkiego dokumentalistę i producenta filmowego. Reżyser chciał skonfrontować swoich widzów z nierzetelnymi informacjami na temat łupków. Film był kręcony w USA, Wielkiej Brytanii i Polsce.

- Wokół technologii gazu łupkowego urosło wiele mitów i uważam, że obywatele powinni móc wyrobić sobie własną opinię na temat tej technologii w oparciu o rzetelnie zebrane fakty. Technologia fracking nie zanieczyściła dostaw wody w Stanach Zjednoczonych i nie spowodował niebezpiecznych trzęsień ziemi. Starałem się odczarować przekłamania, które znalazły się w filmie Gasland. Byłoby narodową tragedią, gdyby w Polsce nie zaczęto wydobywać gazu łupkowego - powiedział McAleer podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami w Warszawie.

Jak mówił, film kosztował ok. 220 tys. dolarów i mógł powstać dzięki datkom. Chodzi o tzw. crowdfunding, czyli formę finansowania różnego rodzaju projektów przez społeczność - dużą liczbę drobnych, jednorazowych wpłat osób zainteresowanych projektem. McAleer podkreślił, że film w żadnym stopniu nie był finansowany przez koncerny wydobywcze.

Organizatorem pokazu w Polsce jest Instytut Kościuszki.

- Do działania zainspirowała mnie podróż do Pensylwanii, gdzie mogłam doświadczyć tego, jak rozwój przemysłu łupkowego przebiega w harmonii z życiem lokalnych społeczności. Uważam, że Polacy zasługują na to, aby poznać drugą stronę medalu - Amerykę FrackNation, a nie Amerykę Gasland. Wyzwólmy się spod medialnej presji, jaka została dotychczas zbudowana wokół tej technologii. Liczymy na nowe otwarcie w ogólnonarodowej debacie na ten temat - powiedziała prezes Instytutu Kościuszki Izabela Albrycht.

W poniedziałek film był pokazywany także w Parlamencie Europejskim. Kilka miesięcy wcześniej, we wrześniu ub.r. Zieloni w PE zorganizowali projekcję drugiej części antyłupkowego filmu "Gasland" z udziałem reżysera Josha Foxa. Wcześniej, w kwietniu ub.r. odbył się pokaz filmu "Wierć, kochanie, wierć", który także krytycznie odnosił się do poszukiwań gazu łupkowego. Przedstawia on mieszkańców polskiej wsi, którzy sprzeciwili się rozpoczęciu poszukiwań surowca.

W wydobyciu gazu łupkowego stosuje się metodę szczelinowania hydraulicznego (tzw. fracking), która polega na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużych ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych po to, by w skałach powstały szczeliny, którymi wydobywać się będzie gaz. Według ekologów metoda ta jest szkodliwa dla ludzi i środowiska, bo może prowadzić do zanieczyszczenia wód gruntowych i wody pitnej. Z tego powodu wydobycia gazu metodą szczelinową zakazano np. we Francji, z kolei na dużą skalę stosuje się ją w USA.

Premiera filmu przypada na bardzo istotny dla technologii wydobycia gazu z łupków moment, zarówno z perspektywy polskiej, jak i europejskiej. W ciągu najbliższych dni Ministerstwo Środowiska zakończy prace nad projektem ustawy Prawo geologiczne i górnicze, która ma stanowić fundament rozwoju branży łupkowej w Polsce. Tymczasem w styczniu Komisja Europejska wydała zbiór rekomendacji dla krajów członkowskich w sprawie poszukiwania i eksploatacji złóż niekonwencjonalnych. To sukces Polski, ponieważ wcześniej rozmawiano o wdrożeniu kategorycznie obowiązujących przepisów. Istniały poważne obawy, że utrudnią one poszukiwania, a wręcz mogą je na terenie UE zablokować.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.