Lunapark z górniczą kolejką

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kolejki podwieszane po opuszczeniu hali montażu przechodzą testy na torze prób ruchowych.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W zakładzie należącym do spółki Becker Warkop w Świerklanach znajduje się jedyny w kraju tor do testowania sprawności kolejek stosowanych w górnictwie podziemnym. Jazda po nim przypomina przejażdżkę rollercoasterem w lunaparku. Ten tor odgrywa istotną rolę w testowaniu i projektowaniu górniczych środków transportu.

Trasa testowa w Świerklanach powstała cztery lata temu i została skonstruowana ze środków własnych firmy Becker Warkop. Ma długość 230 m i jest największą istniejącą stacją kontroli systemów transportu dla górnictwa w Polsce.

Testuje się tu wszystkie parametry techniczne oraz ruchowe różnego typu ciągników i kolejek. Tor posiada liczne zakręty wzdłużne i poprzeczne i - co ważne - zróżnicowane nachylenia w tym 25 i 35 stopni, tak aby dane urządzenie było testowane w warunkach zbliżonych do kopalnianych.

Wraz z inż. Adamem Dudkiem, kierownik ds. montażu kolejek, obserwujemy kolejny test. Ciągnik przesuwa się z przepisową prędkością 5 m/s. Dobrze radzi sobie z nachyleniami symulującymi upadową. Bez żadnych kłopotów wspina się na nią w drodze powrotnej.

- To badanie daje nam możliwość sprawdzenia założeń projektowych zastosowanych w urządzeniach transportu oraz możliwość wprowadzania ewentualnych modyfikacji. Każda kolejka musi bowiem spełniać warunki wymagań klienta, jak również wszelkie dopuszczenia prawa górniczego. Posiadamy własne biuro projektowe, dzięki czemu możliwa jest zmiana konstrukcyjna konkretnego urządzenia, a nawet zmiana jego przeznaczenia, jeśli istnieje taka potrzeba - wyjaśnia inż. Adam Dudek.

Ciągniki i kolejki
Każde urządzenie systemu transportu po zmontowaniu przechodzi szereg 12-godzinnych badań na torze prób, podczas których zadawane jest mu zmienne obciążenie. Pokłosiem testów jest szczegółowy protokół. Dostarcza się go właścicielowi lub odbiorcy wraz z całą dokumentacją techniczno-ruchową.

Testowane w Świerklanach kolejki służą do przewozu ludzi i materiałów, czyli sekcji obudów zmechanizowanych, elementów kombajnu, ciężkich elementów przenośników zgrzebłowych oraz materiałów do zbrojenia i likwidacji wyrobisk ścianowych. Każdego tygodnia na torze testowym pojawiają się ciągniki, kolejki podwieszane i spągowe z napędem spalinowo-hydraulicznym bądź elektrycznym.

Ich odbiorcami są głównie zakłady górnicze, ale także kopalnie zabytkowe, w tym zabrzańska Guido i podkrakowska Wieliczka.

- Staramy się wychodzić naprzeciw różnym wymaganiom stawianym przez kopalnie. Realizujemy również zamówienia na dostawy urządzeń transportu do zakładów górniczych w Turcji, Chinach, Bośni, Rosji, Iranie, Rumunii, Ukrainie, Wietnamie i Czechach - wylicza Dudek.

Nie ma jak zębate
Zastosowanie napędu zębatego zrewolucjonizowało sposób prowadzenia transportu. Stosuje się go zarówno w ciągnikach kolejek podwieszonych, jak i manewrowych. Jest o wiele bardziej niezawodny, może funkcjonować samodzielnie lub współpracować z napędem ciernym.

- Świetnie zdaje egzamin w wyrobiskach o dużym nachyleniu, w warunkach silnego zapylenia czy też wykraplania się wody ze stropu itp. Poza tym eliminuje wszelkie słabe strony napędu ciernego. Jego zastosowanie w sposób zdecydowany usprawniło prowadzenie transportu oraz przyczyniło się do podniesienia wydajności i bezpieczeństwa pracy - tłumaczy dalej Dudek, śledząc test ruchu kolejki zębatej, która niebawem będzie wozić turystów po podziemnych wyrobiskach kopalni Guido.

Produkowane ciągniki mogą być eksploatowane w podziemnych wyrobiskach górniczych ze stopniem "a", "b", "c" zagrożenia wybuchem metanu, przy koncentracji metanu do 1,5 proc. oraz klasy A i B zagrożenia wybuchem pyłu węglowego.

- Przy projektowaniu nowych rozwiązań wykorzystano każdorazowo doświadczenia ruchowe z dotychczas przeprowadzonych testów. Istniejący tor jest pod tym względem wynalazkiem niezastąpionym - podsumowuje inż. Adam Dudek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.

70-metrowy szyb likwidowanej kopalni zrównany z ziemią

Prawie 70-metrowy szyb dawnej kopalni Czechosłowackiej Armii (ČSA) w Karwinie przeszedł do historii. 

Ile stali zostało w ściance? Pomiar grubości rurociągów i zbiorników bez wyłączania instalacji

Rurociągi odwadniające, sprężonego powietrza, ciepłownicze i technologiczne, a także zbiorniki, tracą materiał od środka: przez korozję, erozję i ścieranie. Z zewnątrz rura może wyglądać na sprawną aż do dnia, w którym przecieknie. Pomiar grubości ścianki pozwala ocenić jej stan bez cięcia, bez demontażu i najczęściej bez zatrzymywania instalacji.