Luksemburg: Koniec pikiety pod Trybunałem, teraz czas na czeską ambasadę

1634895874 luksemburg protest tsue pge

fot: PGE

Związkowcy po pikiecie pod TSUE udali się pod czeską ambasadę w Luksemburgu

fot: PGE

Delegacja polskich związkowców, którzy chcieli złożyć petycję do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. kopalni Turów, nie została wpuszczona do budynku. 

- Hańba. Petycję musieliśmy wsadzić w dziurę w płocie. Nie traćmy tu więcej czasu, pod tym budynkiem hańby. Chodźmy pod czeską ambasadę, tam być może nas przyjmą  - mówił do 2 tys. uczestników manifestacji w Luksemburgu szef Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność Jarosław Grzesik, który m.in. z szefem związku Piotrem Dudą był w delegacji, która udała się do gmachu TSUE. 

W czasie pikiety głos zabrał m.in. Piotr Duda, który apelował do premiera Mateusza Morawieckiego, aby w kwestii polityki klimatycznej nie robił ani jednego kroku w tył. Szef NSZZ Solidarność poprosił także o odczytanie postanowienia zabezpieczającego, którego treść publikowaliśmy w portalu netTG.pl. Lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz apelował o solidarność z Turowem. 

- Tak ja Turów nie zapomina o nas, tak my nigdy nie zapomnimy o Turowie. Węgiel jest jeden, czy to kamienny czy brunatny. Nich w d... sobie wsadzą te wszystkie postanowienia. Będziemy respektować to się dzieje w naszym kraju, a nie to ktoś nam narzuca - mówił związkowiec. Wskazał, że w Europie będą musiały odbyć się kolejne protesty. 

- Jeżeli chcemy mieć prąd, żeby w Warszawie wam tyłki nie zmarzły, to musimy zmodernizować energetykę konwencjonalną - mówił Kolorz. Na zakończenie wskazał, że Solidarność zawsze wygrywa i tak będzie też tm razem. - Bądźcie tego pewni! - powiedział. 

Głos zabrali także europosłowie.

- Jesteśmy tutaj, bo taki jest nasz obowiązek. Bo tak mówi nam serce. Nie oddamy Turowa, będziemy przy nim. Przed nami długa droga, ale mam nadzieję, że zainspirujecie związkowców w całej UE – mówiła Anna Zalewska.

- Nie może być tak, że tysiące rodzin z dnia na dzień straci pracę, że bezpieczeństwo energetyczne zostanie zachwiane. Unia to gra potężnych interesów i musimy być razem – powiedziała Beata Kempa.

Wskazała, że transformacja musi być dostosowana do polskich uwarunkowań i tempa. Zaproponowała, aby wysyłać rachunki do Fransa Timmermansa – unijnego komisarza odpowiadającego za politykę Zielonego Ładu.

- Trzeba w życiu wiedzieć, gdzie być i dziś polscy parlamentarzyści powinni być z polskimi górnikami – powiedziała Jadwiga Wiśniewska.

- Polityka klimatyczna niestety nie widzi czynnika społecznego. Nie może się ona odbywać kosztem człowieka. Ona musi być sprawiedliwa – dodała.

Stwierdziła, że należy zrobić wszystko, aby nie dopuścić do wykluczenia energetycznego.

- Dziś Turów, a potem kopalnie na Górnym Śląsku - powiedziała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska i Niemcy udostępnią 60 tys. Biletów Przyjaźni dla młodych podróżnych

Resort infrastruktury oraz Federalne Ministerstwo Transportu Niemiec uruchamiają kolejowy Polsko-Niemiecki Bilet Przyjaźni, z którego będzie mogło skorzystać 60 tys. młodych osób w wieku od 18 do 27 lat. Każdy z krajów udostępni po 30 tys. biletów - poinformowało w środę polskie ministerstwo.

Mateusz Pindel, prezes WFOŚiGW w Katowicach: Spółdzielnie energetyczne budują bezpieczeństwo lokalnych społeczności

Przedstawicieli samorządów, świata nauki, instytucji publicznych oraz biznesu spotkali się na I Forum Spółdzielni Energetycznych i Liderów Transformacji w województwie śląskim. - Spółdzielnie energetyczne budują bezpieczeństwo lokalnych społeczności – podkreślił Mateusz Pindel, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

Polacy w średnim wieku zadłużeni na 28 mld zł

Polacy w średnim wieku, czyli osoby między 36. a 59. rokiem życia, mają 28 mld zł zaległości - wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Zdecydowana większość długów stanowią zaległe alimenty.

ZUS ostrzega: Dostałeś takiego SMS-a? Natychmiast zgłoś go pod numer 8080!

Mieszkaniec Zielonej Góry wykazał się wzorową czujnością, gdy otrzymał na swój telefon podejrzany SMS z linkiem do rzekomego portalu eZUS. Zamiast kliknąć w odnośnik, udał się do najbliższej placówki ZUS, gdzie urzędnicy potwierdzili próbę wyłudzenia danych. Taka postawa ochroniła jego dane i być może uratowała oszczędności. Powinna być przykładem dla wszystkich obywateli.