Łukasz Dominów i jego przygoda z dronami

1607079928 lukaszdominow

fot: KGHM

To na razie hobby, ale w przyszłości Łukasz planuje zrobić świadectwo kwalifikacji, takie dronowe prawo jazdy, które pozwoli mu na latanie cięższym sprzętem oraz zarabianie na tym

fot: KGHM

Łukasz Dominów, ratownik i operator maszyn i urządzeń Oddziału T-31 Sierpolu, od dawna robił zdjęcia lustrzanką. Od dwóch lat trwa jego przygoda z dronami.

– Zwyciężyła ciekawość. Chciałem inaczej spojrzeć na świat, widziałem, że inni sobie z tym radzą. Najpierw dużo czytałem o dronach, bo na rynku jest coraz więcej modeli. Postawiłem na firmę DJI i jeden z jej mniejszych produktów – drona o nazwie Spark (w chwili obecnej zastąpiony nowym modelem Mavic mini) – wspomina Łukasz.

Sterowanie od początku nie stanowiło dla niego problemu, bo technika i aparatura podobne są do tych z konsoli do gier.

– Samo latanie okazało się fascynujące, a obiekty, które były mi znane od lat, z góry pokazywały nieoczekiwane piękno. Poznawałem nowe możliwości, jak tryby autonomiczne, np. śledzenie obiektu, które pozwoliły mi nagrać filmy podczas biegania z wózkiem czy jazdy na rowerze – opowiada Łukasz.

To na razie hobby, ale w przyszłości Łukasz planuje zrobić świadectwo kwalifikacji, takie dronowe prawo jazdy, które pozwoli mu na latanie cięższym sprzętem oraz zarabianie na tym.

– Jeśli ktoś pragnie rozpocząć przygodę z dronami, to najlepiej zacząć od wpisania w przeglądarkę internetową hasła „Jaki dron na początek”, gwarantuję, że znajdzie się tam mnóstwo informacji na ten temat. Moim zdaniem za niecałe 2000 zł można już kupić sprzęt, który zapewni nam i fajne odczucia z latania, i świetne pamiątki z rodzinnych eskapad – dodaje powietrzny fotograf.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.