Lubelskie: nie mają nic przeciwko łupkowemu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Badaniom poddano tylko próbki z tzw. basenu bałtycko-podlasko-lubelskiego, tj. w pasie od morskich obszarów na północ od Słupska i Wejherowa do okolic Hrubieszowa i Tomaszowa Lubelskiego

fot: Andrzej Bęben/ARC

72 proc. mieszkańców Lubelszczyzny zgodziłoby się na to, by gaz łupkowy był wydobywany w pobliżu ich miejsca zamieszkania, a 50 proc. wyraziłoby zgodę na biogazownię - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie europosłanki prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej.

- Gaz łupkowy jest bardziej akceptowany niż farmy wiatrowe czy biogazownie" - powiedziała Kolarska-Bobińska w poniedziałek (4 marca) na konferencji prasowej w Lublinie. Europosłanka PO przedstawiła wyniki badań przeprowadzonych przez TNS Polska w styczniu na reprezentatywnej próbie 1000 osób na Lubelszczyźnie.

72 proc. badanych mieszkańców Lubelszczyzny na pytanie, czy wyraziliby zgodę, gdyby gaz łupkowy miał być wydobywany w pobliżu ich miejsca zamieszkania, odpowiedziało, że byłoby za; 20 proc. badanych byłoby przeciwnych; 8 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Ankietowanym zadano również podobne pytanie dotyczące budowy farmy wiatrowej w pobliżu miejsca zamieszkania; 68 proc. byłoby za, 26 proc. przeciw, a 6 proc. wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć".

Najwięcej obaw budzą w Lubelskiem biogazownie - 50 proc. badanych byłoby za budową biogazowni w pobliżu swego miejsca zamieszkania, a 41 proc. - przeciw. 6 proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Według europosłanki opinie te są podyktowane najprawdopodobniej stereotypami i niewiedzą, ponieważ osobiste doświadczenia z farmami i biogazowniami w regionie są niewielkie.

- Na Lubelszczyźnie jest obecnie 11 odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego, a mamy tylko dwie biogazownie i dwie farmy wiatrowe - zaznaczyła Kolarska-Bobińska.

Za wydobywaniem gazu łupkowego w Polsce opowiedziało się 88 proc. mieszkańców Lubelszczyzny, a 6 proc. było przeciw. Pozostali nie mieli zdania w tej sprawie.

Wydobycie gazu łupkowego jako korzystne dla regionu ocenia 86 proc. badanych, a dla okolicy w której mieszka - 74 proc. Większość ankietowanych uważa też, że wydobycie gazu łupkowego jest bezpieczne dla środowiska - 60 proc.; odmienne zdanie ma 20 proc. respondentów. Dla 58 proc. osób wydobycie gazu jest bezpieczne dla zdrowia ludzi; jako niebezpieczne ocenia je 26 proc.

Podobne badania nt. poparcia dla wydobywania gazu łupkowego w Lubelskiem Kolarska-Bobińska zleciła także w 2011 r. Jak podkreśliła europosłanka, poparcie w 2013 r. dla wydobycia gazu utrzymuje się na podobnym poziomie jak dwa lata wcześniej.

- Myślałam, że będzie spadek poparcia, bo są protesty, aktywne są środowiska ekologiczne, mieszkańcy więcej wiedzą, czytają, ale właściwie tego spadku nie ma. Można zauważyć, że wzrosło nieco (o 6 proc.) przekonanie o niebezpieczeństwie wydobycia gazu dla zdrowia - zaznaczyła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.