Lubelska kopalnia razem z ekologami

fot: Maciej Dorosiński

Zysk netto Bogdanki w 2016 r. wyniósł prawie 176 mln zł

fot: Maciej Dorosiński

Kopalniane zapadlisko, które wypełnia się wodą, to zwykle problem nie tylko dla zakładu górniczego, ale również okolicznej ludności. Nie na zielonej i słabo zaludnionej Lubelszczyźnie. LW Bogdanka potrafiła zmienić negatywny wpływ działalności górniczej w sukces.

O specyfice działalności górniczej na Lubelszczyźnie mówiła podczas konferencji Społeczny PRE_COP24 Agata Koszarna z LW Bogdanka. Jak zaznaczyła, jednym z celów zrównoważonego rozwoju jest wspieranie bioróżnorodności, a troska o środowisko naturalne jest wpisana w strategię biznesową.

- W przeciwieństwie do Śląska realizujemy cele biznesowe na niezwykle bogatym przyrodniczo terenie - po sąsiedzku mamy Poleski Park Narodowy i obszar Natura 2000, który połączony jest rzeką Świnką z naszym terenem wydobywczym. Musimy funkcjonować w społeczności lokalnej i musimy się z tą społecznością dogadywać. Mamy o tyle dobrą pozycję, że na Lubelszczyźnie nie zobaczymy transparentów: „nie dla kopalni” czy „nie dla węgla”. Na Lubelszczyźnie wciąż trochę brakuje pracy, więc kopalnie są mile widziane, a jako jeden z największych pracodawców w regionie oferujemy dobre warunki – argumentowała przedstawicielka Bogdanki.

Przyrodnicza ścieżka edukacyjna
Wśród proekologicznych projektów realizowanych przez lubelską kopalnię wymieniła m.in. budowę farmy fotowoltaicznej i stacji uzdatniania wody. Jednak jako najbardziej prominentny przykład konsensusu pomiędzy ochroną środowiska i działalnością wydobywczą wymieniła Zbiornik Nadrybski i utworzoną tam, z inicjatywy kopalni, przyrodniczą ścieżkę edukacyjną.

Jeszcze w latach 90., w wyniku robót górniczych w obszarze łąk torfowych, tuż obok miejscowości Nadrybie powstała niecka osiadania, która szybko zaczęła wypełniać się wodą. W ten sposób powstał Zalew Nadrybski, który znajduje się w sąsiedztwie kompleksu tzw. Jezior Uściwierskich. Co ciekawe, powstały wskutek działalności górniczej zbiornik razem z sąsiednimi jeziorami znalazł się w Europejskiej Sieci Natura 2000.

- Na tym zdegradowanym obszarze zaczęły się pojawiać nowe gatunki zwierząt i ptaków. Jako spółka musimy prowadzić inwentaryzację przyrodniczą, ale postanowiliśmy zrobić coś więcej i w tym przypadku pójść o krok dalej. Zrealizowaliśmy projekt ścieżki edukacyjnej „Nadrybie”. Partnerem projektu było Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. To ciekawe, bo zwykle ekologiczne organizacje unikają współpracy z kopalniami. Wydaje nam się, że w tym przypadku pomógł wizerunek Bogdanki i faktyczna działalność na rzecz ochrony środowiska – zaznaczyła Koszarna.

Gatunków przybywa
W ramach tych działań kopalnia przeprowadziła inwentaryzację przyrodniczą, żeby sprawdzić, jakie gatunki występują na tym obszarze. To również dało bazę danych do przyszłego monitorowania zmian w powstałym w zalewie nowym ekosystemie. Ścieżka została wytyczona na przełomie 2015/2016 r., a droga przecinająca wodę została usypana z kopalnianej skały płonnej.

- To był pierwszy etap. Uzyskaliśmy niezbędne pozwolenia, podjęliśmy współpracę z samorządem, lokalnymi organizacjami i szkołami. Po przeprowadzeniu inwentaryzacji ustawione zostały tablice informacyjne, a następnie opracowany przewodnik po ścieżce – dodała Koszarna.

Co ważne, kolejna inwentaryzacja potwierdziła, że liczba nowych gatunków (głównie ptaków) na tym terenie przez cały czas rośnie, zwiększając tym samym bioróżnorodność wokół lubelskiej kopalni. Kolejnym elementem ma być budowa wieży widokowej i pomostu, ale z tym zakład górniczy będzie musiał poczekać jeszcze kilka lat, aż teren się ustabilizuje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.