fot: gornikzabrze.pl/Dariusz Hermiesz
Spotkanie z Włodzimierzem Lubańskim w Zabrzu zaczęło się od wręczenia gościowi z Belgii koszulki z nadrukowanym nazwiskiem i numerem 40
fot: gornikzabrze.pl/Dariusz Hermiesz
W piątek 21 maja piłkarze Górnika zmierzą się w Łodzi z ŁKS w meczu, który może przybliżyć zabrzanom ekstraklasę. Do Łodzi wybiera się około 1500 kibiców Górnika, którzy będą wspierać drużynę gorącym dopingiem.
- Mamy świadomość tego, że jesteśmy „w gazie” - mówi portalowi nettg.pl Adam Banaś, kapitan zabrzańskiej „jedenastki”. - Gramy konsekwentnie, chyba coraz bardziej na boisku widać, że Górnik niezależnie od rywala gra naprawdę dobrą piłkę. Strzelamy gole i wszystko zależy tylko od nas - uważa popularny „Banan”.
Zabrzanie zapowiadają, że kluczowy w kwestii awansu mecz w Łodzi zakończy się ich zwycięstwem. Tym samym chcą podtrzymać serię meczów bez porażki, która trwa już 6 kolejek. W tym czasie zabrzanie wygrali 5 spotkań i jedno zremisowali.
- Dlatego z ŁKS chcemy wygrać, a już na pewno nie możemy przegrać. Ewentualna wygrana to jeszcze nie będzie awans, ale na pewno zrobilibyśmy w tym kierunku wielki krok - dodaje Banaś.
We wtorek 18 maja w siedzibie Górnika gościł Włodzimierz Lubański. Spotkanie zaczęło się od wręczenia gościowi z Belgii koszulki z nadrukowanym nazwiskiem i numerem 40. Takie same trykoty trafiły pod koniec kwietnia w ręce pozostałych piłkarzy Górnika, którzy grali w finale Pucharu Zdobywców Pucharów z Manchesterem City 40 lat temu. Pana Włodzimierza zatrzymały wówczas w Belgii obowiązki służbowe (jest drugim trenerem Racing Lokeren), ale teraz klubowe pamiątki odebrał osobiście. - Trzymam kciuki za Górnika i życzę mu awansu do ekstraklasy – zadeklarował na koniec spotkania Lubański.