Łowca psich talentów

fot: ARC

Marek Mamica podczas treningu z jednym ze swych czworonożnych wychowanków

fot: ARC

Takiego czworonoga, co to nie dość, że cieszy oko swym wyglądem i wspaniale aportuje, a na dodatek potrafi odeprzeć atak napastnika, niejeden chciałby mieć u swego boku. Szkopuł jednak w tym, że psa nie jest łatwo wyszkolić. Bywa, że jest to w ogóle niemożliwe.

W Zakładzie Górniczym Sobieski pełni funkcję głównego inżyniera ds. bhp. Po pracy jest trenerem psów. Marek Mamica to człowiek, którego pasją jest praca z psami. Bierze owczarka, przygląda się mu bacznie, obserwuje, bawi się, testuje i określa jego naturalne predyspozycje do pracy w służbach mundurowych.

- Szczeniaka ocenia się wyciągając wnioski z jego zachowania podczas zabawy. W wieku 3-5 miesięcy można podjąć decyzję o dalszym jego rozwijaniu, wzmacniając naturalne popędy lub zwyczajnie z tego rezygnując. Psa rozwija się do momentu, gdy osiągnie dojrzałość psychiczną i emocjonalną. Jest to uwarunkowane m.in. rasą. Pies w wieku od 12 do 24 miesięcy jest gotowy, by stanąć do trudnych testów, decydujących o jego dalszym szkoleniu – wyjaśnia Mamica.

Psie popędy
Każdy pies posiada naturalny popęd łowiecki oraz popęd obronny. U idealnego popędy się równoważą, lecz takich osobników jest raczej niewiele. Pies z przewagą popędu łowieckiego nie przejawia agresji, ufa ludziom i otoczeniu, ponieważ nie ma poczucia zagrożenia.

Labradory, są psami, które pracują jako tropiące, szkolone w kierunku wyszukiwania np. narkotyków, materiałów wybuchowych, ludzi i zwłok. Natomiast pies z przewagą popędu obronnego jest nieufny, wymaga bacznej uwagi w szczególności w okresie do 3 miesiąca życia. Pozostałe mają zbyt słabe popędy, żeby je wzmacniać i rozwinąć. Można nauczyć je różnych trików, ale w ekstremalnej sytuacji nie w są w stanie pracować.

Istnieją dwie grupy hodowców. Dla jednych najważniejszy jest wygląd pupila, dla drugich jego cechy użyteczne.

- Pies kandydat do pracy w służbach mundurowych musi mieć przede wszystkim mocne nerwy, żeby pracował w ekstremalnych warunkach i sytuacjach. Nie może reagować strachem na wystrzały, hałas, tłum ludzi, inne psy, zapachy i ruch uliczny. Rozwijanie psa w kierunku wzmacniania jego naturalnych popędów odbywa się poprzez zabawę z piłką. Tym sposobem wyrabia się u niego skupienie, przyzwyczaja do różnych bodźców, w tym akustycznych. Pies o mocnych nerwach, o dobrze rozwiniętych popędach jest psem zrównoważonym, pewnym siebie, nieszczekającym. Cechuje go spokój. Potrafi kochać wszystkich ludzi i w sytuacji zagrożenia błyskawicznie przejść na drugi biegun kontrolowanej agresji, a po ustaniu zagrożenia ponownie spokojnie się zachowywać. Takich reakcji nie da się go nauczyć. To są predyspozycje wrodzone – przekonuje trener.

Trudne testy
Testy, które zwierzęta przechodzą kandydując do pracy w służbach mundurowych, są trudne. Czworonogi wprowadza się do ciemnych korytarzy z przeszkodami. Pies wykonuje pracę na wysokości nawet kilku metrów, a towarzyszą temu liczne stresogenne bodźce akustyczne. Z takiego poligonu „obronną łapą” wychodzą tylko najlepsze z najlepszych, o wręcz stalowych nerwach. Najczęściej są to owczarki niemieckie i belgijskie, ale zdarzają się też psy innych ras. Pracują potem jako służbowe, w szczególności patrolowo- obronne.

Osobną grupę psów pracujących stanowią te, których zadaniem jest wykrywanie narkotyków lub materiałów wybuchowych. Należy zdecydowanie zdementować plotki o tym, że faszeruje się je narkotykami.

- Nic podobnego. Specjalistyczne szkolenie prowadzone jest za pomocą zwykłych piłeczek nasączanych substancjami zapachowymi. Ćwiczenia takie przeprowadza się systematycznie, co pewien okres – informuje Marek Mamica.

Jak sam powiada, praca z psami to wielka przyjemność, która uczy pokory.

- Z nimi jest podobnie jak z dziećmi. Pracujesz, wkładasz serce i czas, ale nie wiadomo, jaki będzie efekt końcowy. Mam jednak wiele satysfakcji z faktu, że w ciągu 15 minionych lat udało mi się wychować kilkadziesiąt wspaniałych psów, które pracują w jednostkach różnych służb mundurowych w Polsce i w Europie – podsumowuje trener z Jaworzna.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tauron nadal będzie sponsorem Parku Śląskiego. Umowa została przedłużona

Od maja 2025 r. Tauron, największy dystrybutor energii elektrycznej w Polsce, jest sponsorem tytularnym Parku Śląskiego. Umowa sponsoringu została przedłużona na kolejne dwa lata.

Z zapartym tchem na dachu świata - opowiada górnik z ZG Sobieski

Trudno opisać słowami to, co czuli. Z trudnością stawiali kolejne kroki. Mont Blanc - 4805,59 m n.p.m. – najwyższy szczyt Alp, położony na granicy Francji i Włoch, w masywie Mont Blanc w Alpach Graickich - zwany bywa sachem świata. Jego zdobycie jest marzeniem wielu miłośników górskich wspinaczek. Jedni upatrują w tym ukoronowanie swojej życiowej pasji, dla innych jest to kolejny etap doskonalenia wysokogórskich umiejętności. 

„Nie mówię, że jestem z Czeladzi. Mówię: jestem z Saturna”. Posłuchajcie tej historii

Muzeum Saturn w Czeladzi zaprasza do obejrzenia niezwykłej rozmowy z Tadeuszem Odrobińskim, przedostatnim dyrektorem kopalni Saturn w Czeladzi, człowiekiem, którego życie rodzinne i zawodowe od początku pozostawało związane z czeladzkim górnictwem.

Początki przemysłu w Siemianowicach Śląskich. Zdjęcia z albumu hrabiego Donnersmarcka

Laurahütte, Georgshütte czy Eugeniensglück – to pierwsze duże zakłady przemysłowe na terenie dzisiejszych Siemianowic Śląskich. Narodziny przemysłu w tym mieście możemy oglądać na archiwalnych zdjęciach. To część albumu Hugo Henckel von Donnersmarcka z 1870 r.