Lotos Perłą Polskiej Giełdy 2010

HGU lotos rafineria gdansk lotos pl

fot: lotos.pl

Nowa instalacja do wydajnej produkcji wodoru HGU w gdańskiej rafinerii Lotosu kosztowała 84 mln zł

fot: lotos.pl

Grupa Lotos otrzymała od gazety „Parkiet” tytuł „Perła Polskiej Giełdy” i została w ten sposób uznana najbardziej wartościową spółka giełdową w kategorii Surowce i Energia. O wyróżnieniu portal nettg.pl dowiedział się od Marcina Zachowicza, rzecznika prasowego Grupy Lotos.

 

Przyznanie tytułu koncernowi jest związane ze zmianą sposobu postrzegania spółki przez inwestorów. Wzrost notowań przez ostatni rok był efektem działań antykryzysowych jakie zastosował Lotos.

 

Spółka jako jedna z pierwszych w Polsce wprowadziła Pakiet Antykryzysowy. Przyniósł on pół miliarda oszczędności w roku 2009. W tym czasie firma nie zaprzestała realizowania strategii rozwoju. Kontynuowano rozbudowę gdańskiej rafinerii w ramach Programu 10+. Wartość tej inwestycji oszacowano na 1,43 mld euro. Dzięki efektywnej realizacji programu przerób ropy naftowej w rafinerii  ma w tym roku osiagnąc poziom do 7-8 mln ton.

 

Wyróżnienie przyznane przez „Parkiet" to nie jedyna nagroda jaką w tym roku otrzymał koncern. Prezes grupy Paweł Olechnowicz, w styczniu tego roku, w imieniu Lotosu odebrał nagrodę i tytuł „Tego, który zmienia polski przemysł”. Sam został uznany „Prezesem Roku 2009”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.