Lotos notuje wzrost sprzedaży paliw

W ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku sprzedaż paliw na stacjach własnych Lotosu wzrosła o ponad 21 proc. w porównaniu do 2008 roku.

– Za wysokim wynikiem stoi przede wszystkim znaczny wzrost sprzedaż oleju napędowego, który wyniósł ponad 30 proc. W pierwszej kolejności jest to efekt malejącego importu paliw do naszego kraju, w drugiej rosnącej popularności tankowania w Polsce – wyjaśnia Hanka Krzyżańska, prezes Lotos Paliwa.

Pierwszy kwartał br. przyniósł też kilkuprocentowy wzrost sprzedaży benzyn. Spadła natomiast sprzedaż autogazu. – Obrany przez nas kierunek, w którym kładziemy nacisk na coraz wyższą jakość świadczonych usług oraz stały wzrost efektywności sprzedaży, a nie radykalne zwiększenie ilości stacji, przynosi pożądane efekty. W ten sposób nie tylko zdobywamy większe udziały w konkurencyjnym rynku, ale również znacznie redukujemy koszty, które generuje rozbudowa sieci – kończy prezes Krzyżańska.

Ten rok to dla służb handlowych Grupy Lotos stanowi prawdziwe wzywanie. W 2010 r., po zakończeniu realizacji Programu 10+, zdolności produkcyjne gdańskiej rafinerii wzrosną do 4,5 mln ton najwyższej jakości oleju napędowego. To o ok. 1,5 mln ton diesla więcej w porównaniu z ubiegłoroczną produkcją zakładu i aż o ok. 2,5 mln ton więcej niż w 2007 r.

W styczniu 2009 r. minęło trzynaście lat istnienia spółki Lotos Paliwa, która odpowiada za rozwój i zarządzanie ogólnopolską siecią stacji paliw Lotos – przypomina Marcin Zachowicz, rzecznik prasowy Grupy Lotos. Aktualnie w sieci funkcjonuje łącznie 318 stacji dogodnie zlokalizowanych w miastach i przy trasach przelotowych. Te ostatnie, dzięki dużym parkingom, są także doskonałym miejscem do odpoczynku w czasie podróży. Spółka realizuje również inwestycje związane z budową stacji przy autostradach w ramach tzw. Miejsc Obsługi Podróżnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.