Lotos i PGNiG nadal nie współpracują na Bałtyku
fot: lotos.pl
Platforma \"Petrobaltiku\"
fot: lotos.pl
Petrobaltic z Grupy Lotos i PGNiG powinny rozpocząć wreszcie wspólne wydobycie i poszukiwania gazu ziemnego na Morzu Bałtyckim – mówią jednym głosem analitycy i resort skarbu.j
Ministerstwo Skarbu Państwa jest coraz bardziej zaniepokojone brakiem działań, dzięki którym zwiększyć się miało wydobycie gazu ziemnego spod dna Morza Bałtyckiego. Chodzi współpracę Grupy Lotos i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Przede wszystkim chodzi o wspólne zagospodarowanie złóż należących do Petrobaltiku (firma z Grupy Lotos) oznaczonych jako B4 i B6, które leżą, odpowiednio, 104 km i 75 km na północ od Łeby. Dotychczasowe badania sejsmiczne pozwoliły oszacować zasoby B4 na około 2 mld m sześc., a B6 na około 1,8 mld gazu. Rocznie Polska zużywa 14 mld m sześc.
Kto będzie zagospodarowywał złoża B4 i B6? – Zobaczymy, gdy otworzymy koperty. Chętnych jest nie więcej niż dziesięciu. Termin otwarcia kopert przewidziano na koniec kwietnia – mówi Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos.
W ocenie analityków Lotos i PGNiG powinny jak najszybciej rozpocząć współpracę na Morzu Bałtyckim, nie szukając innych partnerów. Nie ma bowiem szans, że szybko się oni pojawią – z uwagi na obecny kryzys, który przez gorszy dostęp do finansowania istotnie ograniczył apetyt na poszukiwanie i wydobycie surowców. PGNiG i Grupa Lotos powinny współpracować, bo ich kompetencje świetnie się uzupełniają.