Lotos chce kredyt od EBI
Grupa Lotos, druga co do wielkości polska spółka paliwowa, stara się o kredyt inwestycyjny w Europejskim Banku Inwestycyjnym (EBI). W grę wchodzi 500 mln EUR (około 1,78 mld zł) na sfinansowanie części programu rozwoju rafinerii znanego jako „10+”. Informacja o tym pojawiła się wczoraj rano na stronie internetowej banku. Spółka enigmatycznie ją potwierdza - napisał \"Puls Biznesu\".
— Grupa Lotos zwróciła się do EBI z ofertą uczestnictwa w finansowaniu programu. Trwają rozmowy — informuje Marcin Zachowicz, rzecznik spółki.
Wkrótce po poproszeniu Lotosu o komentarz informacja znikła z portalu banku. Dlaczego? Lotos zaprzecza, jakoby miał z tym cokolwiek wspólnego. Komentarza EBI nie udało się nam uzyskać.
W grudniu 2007 r. Lotos uzyskał 400 mln USD (około 928 mln zł) kredytu na refinansowanie i finansowanie zapasów. W skład konsorcjum weszły banki: Pekao, PKO BP, BRE Bank i Rabobank Polska. Teraz Lotos stara się łącznie o 1,75 mld USD (prawie 4,1 mld zł) na właściwą realizację projektu (kwota kredytu w EBI stanowiłaby więc niespełna połowę potrzeb).
20 lutego NWZA Lotosu zgodziło się na ustanowienie zabezpieczeń kredytów inwestycyjnych na wybranych aktywach spółki.