Lotnisko Katowice obsłużyło w październiku ponad 260 tys. pasażerów

fot: Tomasz Rzeczycki

W następnym etapie opracowany ma zostać arkusz mapy geochemicznej obejmującej m.in. Pyrzowice

fot: Tomasz Rzeczycki

Z lotniska Katowice skorzystało w październiku ponad 260 tys. pasażerów, niemal dwukrotnie więcej, niż w październiku ub. roku - podały służby prasowe portu. To jednocześnie wynik na poziomie ponad 73 proc. ruchu sprzed pandemii, z października 2019 r.

Jak przekazał we wtorek Piotr Adamczyk z biura prasowego Katowice Airport, w ruchu pasażerskim obsłużono w październiku ogółem 265,7 tys. podróżnych, czyli o 172,6 tys. więcej (wzrost o 185,3 proc.), w porównaniu z październikiem ub. roku.

Z siatki połączeń regularnych skorzystało w Katowicach w październiku br. 148,4 tys. podróżnych - o 98,9 tys. więcej porównaniu z dziesiątym miesiącem 2020 r. (wzrost o 199,7 proc.). Na kierunkach czarterowych odprawiono 116,4 tys. osób, czyli o 73,5 tys. więcej (o 171,6 proc.) w porównaniu z październikiem 2020 r.

W dziesiątym miesiącu br. odnotowano ogółem w Katowicach 3 425 startów i lądowań - wynik ten jest o 1 593 lepszy (o 86,9 proc.) od osiągniętego w tym samym okresie w 2020 r.

Pasażerowie rejsowi najchętniej podróżowali z Katowic do: Dortmundu (26,2 tys. osób), Londynu-Luton (10,1 tys.), Kolonii-Bonn (7 tys.), Eindhoven (6,8 tys.) oraz Londynu-Stansted (6 tys.). Spośród połączeń czarterowych najpopularniejszymi kierunkami okazały się: Antalya (34,2 tys. osób), Hurghada (12,1 tys.), Marsa Alam (11,5 tys.), Rodos (5,9 tys.) oraz Heraklion (5,4 tys.).

Podczas pierwszych dziesięciu miesięcy 2021 r. obsłużono w Pyrzowicach w sumie blisko 2 mln osób, o 620,3 tys. więcej (o 45,1 proc.), niż rok wcześniej. Od stycznia do końca października odnotowano 777,1 tys. podróżnych w segmencie lotów regularnych, czyli o 176,1 tys. mniej (o 18,5 proc.), niż w 2020 r. W ruchu czarterowym było tam 1,211 mln podróżnych - o 805,3 tys. więcej (o 198,6 proc.). W tym czasie Katowice obsłużyły 24 076 operacji lotniczych, o 4 556 więcej (o 23,3 proc.), niż rok temu.

Zdaniem Artura Tomasika, prezesa Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego, które zarządza katowickim lotniskiem, wszystko wskazuje, że lotnictwo będzie odczuwało skutki kryzysu wywołanego przez pandemią koronawirusa przez najbliższe kilka lat. Szef GTL zauważył, że październikowy wynik 265 tys. obsłużonych podróżnych, to około 73 proc. ruchu z października 2019 r., kiedy to w Pyrzowicach odnotowano 359 tys. pasażerów.

- Od początku roku do końca dziesiątego miesiąca z siatki połączeń skorzystało prawie 2 mln pasażerów, z tego ponad 1,2 mln podróżowało czarterami. W ostatnich dwóch miesiącach tego roku spodziewamy się obsłużyć jeszcze około 300-350 tys. podróżnych, co pozwoli zamknąć rok z wynikiem około 2,3 mln pasażerów - prognozuje prezes Tomasik.

Katowice Airport należy do grona największych lotnisk regionalnych w Polsce. W 2019 r. z jego siatki połączeń skorzystało rekordowe dotąd 4,84 mln pasażerów, w tym ponad 2 mln w ruchu czarterowym. Prognoza na 2020 r. zakładała przewiezienie 5,5 mln podróżnych. Ostatecznie, ze względu na pandemię, w ub. roku zanotowano 1,44 mln pasażerów.

Lotnisko pozostaje krajowym liderem w segmencie przewozów czarterowych i regionalnym w przewozach cargo.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.