Lotnictwo: polscy studenci zdominowali zawody w USA

fot: ARC

W zawodach brało udział 76 zespołów z całego świata

fot: ARC

Wielkim sukcesem zakończył się udział polskich zespołów studenckich w prestiżowych zawodach SAE Aero Design West, które odbyły się w weekend (24-26 kwietnia) w Kalifornii. Jak poinformował portal górniczy nettg.pl Bartosz Dembiński, rzecznik prasowy Akademii Górniczo-Hutniczej, polskie uczelnie techniczne zdominowały rywalizację w konkursie.

Zadaniem młodych inżynierów z całego świata (76 zespołów m.in. z USA, Indii, Japonii, Kanady, Meksyku czy Chin) było zbudowanie zdalnie sterowanego modelu tzw. samolotu udźwigowego. Samoloty rywalizują w trzech klasach: Micro, Regular oraz Advanced. Modele samolotów oceniają m.in. przedstawiciele NASA i Boeinga, a wygrywa drużyna, która zdoła wynieść jak największy ciężar w powietrze (przy jak najmniejszej masie własnej modelu). W rywalizacji liczą się także prezentacja modelu (m.in. ocena materiałów użytych do konstrukcji) oraz precyzja z jaką ładunek niesiony przez samolot zostanie zrzucony do celu na ziemi.

Tradycyjnie najlepszym wynikiem pochwalić może się Politechnika Warszawska, której studenci startują w tych zawodach już od 1991 r. Tegoroczny bilans konkursu to cztery medale złote (w klasyfikacji generalnej Micro; w klasyfikacji generalnej Regular; za max payload w klasie Regular; oraz za max payload fraction w klasie Micro) i jeden brązowy (za prezentację ustną w klasie Micro).

- W klasie Micro dzięki błyskawicznemu złożeniu modelu (w 58 sek.) i skutecznym lotom z dużym obciążeniem od samego początku udało nam się wyrobić bezpieczną przewagę już pierwszego dnia. W niedzielę, mając pewne zwycięstwo, postanowiliśmy załadować wszystko co mamy i spróbować nagiąć trochę prawa fizyki. Udało się! Nasz model podniósł prawie dziewięciokrotność masy własnej i zdeklasował rywali. - opowiadają członkowie Studenckiego Międzywydziałowego Koła Naukowego SAE Aero Design Politechniki Warszawskiej. 

- W klasie Regular rywalizacja od początku zapowiadała się ciężko. (...) W drugiej kolejce postanowiliśmy zaryzykować i załadować do naszej Biedronki 30 lb (13.61 kg). Okazało się to największym uniesionym ciężarem na tegorocznych zawodach. (...) Wielkie gratulacje dla naszych rywali za osiągnięte wyniki, z niecierpliwością oczekujemy przyszłorocznego starcia. Gratulujemy wszystkim drużynom startującym w SAE Aero Design West 2015, szczególnie ekipom z Poznania, Krakowa i Rzeszowa, które również spisały się bardzo dobrze. - podkreślają studenci SMKN SAE Aero Design.

Znakomity debiut w konkursie zaliczyli studenci Akademii Górniczo-Hutniczej. Ekipa Aero Team ILK AGH zdobyła trzy srebrne medale: w klasyfikacji ogólnej klasy Advanced (za amerykańskim University of Akron), a także za raport techniczny oraz za największą dokładność zrzutu. Opiekunem naukowym studentów kierunku mechatronika z Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki AGH był prof. Tadeusz Uhl.

- W opinii wielu sędziów mieliśmy najbardziej zaawansowany technologicznie model wykonany w całości z kompozytów. Mam nadzieję, że po takim debiucie w przyszłym roku zdobędziemy złoto - ocenił prof. Uhl.

Grad medali zdobyli również studenci Politechniki Poznańskiej, którzy w klasyfikacji generalnej klasy Micro ustąpili pola jedynie studentom PW. Członkowie zespołu AKL SAE Aero Design Poznań zajęli także pierwsze miejsce za raport techniczny w klasie Micro, drugie za raport techniczny w klasie Regular oraz srebro (kl. Regular) i brąz (kl. Micro) w konkurencji highest payload lifted (najwyżej udźwignięty ładunek).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.