LOT: centrum przesiadkowe na Lotnisku Chopina

fot: ARC

w trzech czwartych przypadków opóźnienia wynikały z czynników niezależnych od LOT

fot: ARC

Rozwijanie warszawskiego hubu na Lotnisku Chopina, jako portu przesiadkowego dla Europy Środkowo-Wschodniej jest podstawą naszego rozwoju - poinformował p.o. prezes PLL LOT Marcin Celejewski. LOT chce przewozić w 2020 r. ponad 10 mln pasażerów rocznie.

- Hub to podstawa, na której budujemy rozwój, która jest skierowana do pasażerów od momentu wejścia na lotnisko, do momentu zakończenia podróży ma być ona wygodna, bezstresowa, przyjazna - podkreślił Celejewski na środowej (4 listopada) konferencji prasowej.

Prezes LOT dodał, że w 2020 roku przewoźnik chce osiągnąć 55 proc. ruchu tranzytowego przesiadającego się na Lotnisku Chopina.

- To uczyni z nas prawdziwego przewoźnika sieciowego - zaznaczył.

Do sierpnia 2013 r. udział pasażerów tranzytowych LOT-u wynosił 38 proc., podczas gdy w tym samym okresie 2014 r. było to 42 proc. a w 2015 r. 45 proc. Zgodnie z planem polskiego przewoźnika w przyszłym roku ma być to 50 proc.

- Jednym z podstawowych elementów rozwijania hubu jest podnoszenie jakości usług i rozszerzanie siatki połączeń głównie przez połączenia dalekobieżne. Chodzi również o wzmocnienie siatki regionalnej czyli połączenia w Nowej Europie (Europa Środkowo-Wschodnia) - powiedział prezes LOT.

Celejewski ocenił że Lotnisko Chopina może być portem przesiadkowym dla połączeń do dalekiej Azji (Pekin, Tokio, Seul, Bangkok), czy za Atlantyk (Nowy Jork, Toronto, Chicago).

W środę na Lotnisku Chopina otwarto dla pasażerów nowe centrum przesiadkowe LOT. Oferuje ono ponad 20 stanowisk odprawy dla pasażerów klasy ekonomicznej. W strefie znalazły się specjalne stanowiska dla odprawiających się rodzin, czy dla osób starszych i niepełnosprawnych. Udogodnienia czekają również na pasażerów klasy biznes, którzy odprawiać się będą mogli w 10 stanowiskach. Jak zapewnia przewoźnik, pasażerowie którzy przesiadają się w stolicy na inne rejsy LOT-u mają zagwarantowany czas przesiadki wynoszący 30 minut.

Celejewski pytany o to jak LOT chce konkurować z innymi portami przesiadkowymi w Europie powiedział, że Lotnisko Chopina ma wiele zalet.

- Lotnisko z naszą sekcją pokazuje, że mamy dość istotne przewagi. Lotnisko jest zdecydowanie mniej zatłoczone, bardziej przestrzenne. LOT ma dużo krótsze odległości między odprawą, a fizycznym dotarciem do samolotów. Pasażerowie, będą coraz częściej wybierać Warszawę, wracać do niej, wysiadać tutaj bądź podróżując przez stolicę - ocenił.

Zastępca dyrektora Lotniska Chopina Radosław Paruzel dodał, że port buduje swoją markę za pośrednictwem przewoźników, których obsługuje.

- To ich połączenia i oferta dla pasażerów stanowi wartość dodaną lotniska. Mam nadzieję, że rozwój jaki zapowiada LOT przysłuży się budowaniu Lotniska Chopina jako wiodącego portu w tym regionie.

Lotnisko Chopina obsługuje dziś ok. 10 mln pasażerów rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.