Londyn: magazyny gazu mogą być opłacalne

Zeszłotygodniowa decyzja rządu o zablokowaniu subsydiów na inwestycje w nowe magazyny gazu nie bierze pod uwagę pełnych analiz opłacalności - informuje Daily Telegraph. Dziennik zarzuca urzędnikom wybiórcze potraktowanie zamówionego przez rząd raportu na temat potencjalnych korzyści z rozbudowy podziemnych magazynów.

Najwięcej miejsca kontrowersyjnej zeszłotygodniowej decyzji rządu poświęca dziennik Daily Telegraph. Zauważa on, iż wiceminister ds. energii Michael Fallon decyzję o wstrzymaniu subsydiów uzasadnił wnioskami z raportu przygotowanego na zlecenie rządu przez firmę Redpoint.

Tymczasem, jak podkreśla dziennik, tylko jeden z kilku scenariuszy zaprezentowanych w raporcie zakłada, że zainwestowane w subsydia środki nie zwrócą się w perspektywie dziesięciu lat. Jest to w dodatku scenariusz zakładający stosunkowo niski poziom popytu na gaz przy jednoczesnej wysokiej stopie zwrotu z inwestycji - sytuacji według gazety, mało prawdopodobnej w najbliższej przyszłości. Według Redpoint zainwestowane w subsydia 750 mln funtów przyniosłyby w tym scenariuszu zysk o nieco ponad 90 mln funtów niższy.

W przeciwnym scenariuszu, zakładającym wysoki popyt na gaz i stopę zwrotu na poziomie 8 proc., zysk netto w postaci niższych kosztów zaopatrzenia w gaz wyniósłby nawet 986 mln funtów.

Cytowani przez dziennik eksperci nie kryją rozczarowania sposobem, w jaki rząd uzasadnił swoją decyzję w sprawie inwestycji w nowe magazyny. Określają go jako wprowadzający w błąd, nieszczery czy wręcz ignorancki.

Michael Fallon w oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu stwierdził, że to rynek lepiej zadba o bezpieczeństwo dostaw gazu i jego cenę, gdyż Wielka Brytania ma wystarczające możliwości dostarczania surowca na rynek zarówno z własnych źródeł jak też z importu.

Odrzucenie możliwości subsydiowania inwestycji w magazyny gazu oznacza w praktyce, że istniejące projekty w tym kierunku przestaną być ekonomicznie opłacalne. W duży magazyn w wyczerpanym złożu pod dnem Morza Północnego chce zainwestować brytyjski koncern Centrica. Podobny, choć nieco mniejszy projekt, na Morzu Irlandzkim chciałaby realizować spółka Stag Energy.

Istniejące brytyjskie magazyny gazu pozwalają zgromadzić zapasy wystarczające na około 15 dni przy normalnym poziomie konsumpcji. W marcu tego roku w wyniku wysokiego popytu spowodowanego niskimi temperaturami i sytuacją losową w postaci awarii interkonektora łączącego Wielką Brytanię z Belgią, zapasy gazu w magazynach spadły do rekordowo niskiego poziomu a ceny surowca na rynku spotowym odnotowały rekordowy poziom.

Zdaniem części ekspertów malejące wydobycie z własnych złóż i wynikające z tego rosnące uzależnienie od importu gazu, mogą sprawiać, że tego typu sytuacje mogą mieć miejsce coraz częściej i z czasem doprowadzić do konieczności ograniczania dostaw dla dużych odbiorców gazu. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Restrukturyzacja górnictwa w Polsce. Archiwalne wywiady z prof. Markiem Szczepańskim zadziwiają aktualnością

„Żadne strategiczne decyzje związane z górnictwem nie zapadną przed wyborami, bo tak już u nas jest” – zapowiadał przed laty prof. Marek Szczepański. Wtedy miał rację. Czy tym razem będzie podobnie?

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.