Łona go łonaczoła, bo niy miała na czym łonaczyć. Łon sie złonaczoł, wzión ta łona i poszoł do łonego. Z łonego prziniós 3 łone, te dwie łone wsadzioł do łonej, a ta trzecio łona posadzioł na te dwie łone. I łona go już niy łonaczoła bo miała na czym łonaczyć.
Tłumaczenie:
Ona mu zatruwała głowę, bo nie miała trzepaka do dywanów. On się zdenerwował, wziął siekierę i poszedł do lasu. Z lasu przyniósł trzy żerdzie. Dwie wsadził do ziemi, a tą trzecią położył na te dwie. I ona mu już nie zatruwała głowy, bo miała na czym łonaczyć – znaczy, trzepać dywany.
Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników
Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy