Łona go łonaczoła, bo niy miała na czym łonaczyć. Łon sie złonaczoł, wzión ta łona i poszoł do łonego. Z łonego prziniós 3 łone, te dwie łone wsadzioł do łonej, a ta trzecio łona posadzioł na te dwie łone. I łona go już niy łonaczoła bo miała na czym łonaczyć.
Tłumaczenie:
Ona mu zatruwała głowę, bo nie miała trzepaka do dywanów. On się zdenerwował, wziął siekierę i poszedł do lasu. Z lasu przyniósł trzy żerdzie. Dwie wsadził do ziemi, a tą trzecią położył na te dwie. I ona mu już nie zatruwała głowy, bo miała na czym łonaczyć – znaczy, trzepać dywany.
Z kopalni na tatami
Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!