Łón łónyj połónaczył

Śląska mowa różni się od innych słowiańskich języków – w tym od polskiego. Nie chcę jednak w tym miejscu wdawać się w poważne dysertacje lingwistyczne i historyczne, lecz chcę zaproponować wspólną zabawę.

Otóż spróbujemy budować krótkie opowiastki ze słów charakterystycznych dla Śląska. Autorzy najzabawniejszych, ale jednocześnie najtrafniejszych tekstów zostaną nagrodzeni drobnymi upominkami. Na początek słowo, które na Śląsku potrafi zastąpić dziesiątki innych słów – „Łóne”.

Oto przykład jego użycia: Łona, łónyj to rozłónaczyła, że jak łón ta prziszeł, to zarozki wyłónaczył tego łónego i łona se to tak wyłónaczyła, że łón łónyj chce połónaczyć. Bardzo sie wtynczas rozłónaczyła, ale łón sie chcioł ino wyłónaczyć. A w łónym było cima i bez to łón łónyj wcale niy widzioł! Łón je taki dość łónaki chop, łónako łona gibko sie rozłónaczo.

A teraz tłumaczenie tej mrożącej krew w żyłach opowieści prawie kryminalnej: Ona jej to wytłumaczyła, że gdy on tam przyszedł, to od razu rozpiął rozporek i ona pomyślała, że on chce ją zgwałcić. Bardzo się wtedy przeraziła, ale on chciał się tylko wysikać. A w tym miejscu było ciemno i dlatego on jej nie zauważył! On jest takim całkiem porządnym mężczyzną, jednakże ona prędko się denerwuje.

Teraz wszystko w Państwa pomyślunku. Czekam na opowiastki mniej więcej takiej długości jak ta powyżej. Proszę je przysyłać, jak również śląskie dowcipy, na adres wydawnictwa z dopiskiem: Ecik, bądź pocztą elektroniczną na adres ecik@gornicza.com.pl

Dzisiok to by było tela, bo wiyncyi niy wlazło, bez tóż godom wóm: Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z kopalni na tatami

Jan Mąsior pracuje na co dzień w Południowym Koncernie Węglowym, w Zakładzie Górniczym Janina. W Dziale BHP dba o bezpieczeństwo pracowników kopalni. Po godzinach od ponad trzech dekad rozwija swoją sportową drogę w Karate Kyokushin. I osiąga sukcesy!

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!