Łódź: walczą ze smogiem, wymieniają paleniska

fot: Maciej Dorosiński

Celem Programu jest doprowadzenie do sytuacji rynkowej, która umożliwi uwolnienie cen gazu dla odbiorców instytucjonalnych

fot: Maciej Dorosiński

O dofinansowanie do 7 tys. zł dla lokali w budynkach wielorodzinnych lub do 50 tys. zł dla wspólnot do wymiany pieców i źródeł ogrzewania będzie można ubiegać się w Łodzi od 15 lutego. W tym roku na dotacje do inwestycji, które mają ograniczyć smog w mieście, przeznaczono 3 mln zł.

To trzecia edycja miejskiego programu wymiany źródeł ogrzewania na bardziej ekologiczne. Jak informuje łódzki magistrat, w 2017 i 2018 roku podpisano ponad 700 umów na wymianę blisko 2,5 tys. starych pieców. Kilkaset kolejnych ma zostać wyeliminowanych dzięki tegorocznej edycji antysmogowego programu.

W jego ramach z miejskiego dofinansowania na wymianę starych instalacji grzewczych na piece elektryczne, gazowe lub podłączenie do sieci ciepłowniczej będą mogli skorzystać właściciele i najemcy lokali w nieruchomościach wielorodzinnych oraz wspólnoty mieszkaniowe. Nabór wniosków rozpocznie się w piątek 15 lutego i będzie trwał do 15 marca dla właścicieli domów i do 30 marca w przypadku wspólnot.

- Tym razem, uzupełniając rządowy program "Czyste powietrze", który dedykowany jest wyłącznie domkom jednorodzinnym, chcemy skoncentrować się na wymianie źródeł ogrzewania w budynkach wielorodzinnych, zwiększając jednocześnie kwotę na to zadanie - poinformował Krzysztof Honkisz z Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UMŁ.

W tym roku preferowane będą wnioski dotyczące wymiany systemu ogrzewania na gazowe lub elektryczne. Na wykonanie takiego podłączenia można uzyskać do 7 tys. zł w przypadku beneficjentów indywidualnych w nieruchomościach wielorodzinnych i do 50 tys. zł dla wspólnot mieszkaniowych. Dofinansowany może zostać zakup urządzeń oraz jego wyposażenie, rozprowadzenie ciepła wewnątrz budynku, a także demontaż i utylizacja palenisk nieekologicznych.

Wnioski będzie można pobrać od piątku na stronie www.lodz.pl/smog, a następnie składać je w we wszystkich punktach obsługi mieszkańców Urzędu Miasta Łodzi. Przygotowano także kampanię edukacyjną, w jaki sposób zrealizować procedurę dotycząca wymiany pieców.

Na realizację programu przeznaczono w tym roku 3 mln zł, z opcją zwiększenia tej kwoty w przypadku dużego zainteresowania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.