LNG: litewski terminal nie będzie konkurencją dla Świnoujścia

1412592989 terminal lng polskielng pl

fot: polskielng.pl

Budowa terminala w Świnoujściu jest zaawansowana w 93 proc. i w 2015 r. będzie on gotowy do odbioru komercyjnych dostaw LNG

fot: polskielng.pl

Projekty terminali LNG w Świnoujściu i Kłajpedzie mają zupełnie inny charakter i skalę i nie nadają się do prostego porównania - ocenia Instytut Jagielloński. Według najnowszego raportu Instytutu, litewski terminal będzie miał znaczenie najwyżej regionalne.

"W Świnoujściu powstaje terminal LNG dużej skali wraz z infrastrukturą portową, a w Kłajpedzie tylko punkt przeładunkowy. To mniej więcej tak, jakby porównywać stację benzynową z cysterną" - czytamy w niepublikowanym jeszcze raporcie Instytutu Jagiellońskiego, który otrzymała PAP. Opóźnienie realizacji inwestycji w Świnoujściu nie zaszkodzi jej w rywalizacji z wcześniej uruchomionym terminalem w Kłajpedzie - ocenia też Instytut.

Jak informowali ostatnio litewski rząd i operator terminala, 27 października do portu w Kłajpedzie dotrze wzięty przez Litwinów w leasing pływający terminal regazyfikacyjny FSRU (Floating Storage and Regasification Unit). Premier Algirdas Butkeviczius zapowiedział, że następnego dnia kolejny statek dowiedzie skroplony gaz do celów technicznych, w listopadzie będą trwały próby techniczne, a instalacja ruszy 3 grudnia.

W sierpniu Litwa podpisała z norweskim Statoilem kontrakt na dostawy 540 mln m sześc. gazu w formie LNG rocznie. Pierwsza dostawa przewidziana jest na grudzień. Obecnie Litwa całość potrzebnego gazu kupuje od Gazpromu.

IJ wskazuje jednak w raporcie, że terminal pozwoli zaspokoić zaledwie jedną czwartą konsumpcji gazu, a koszty 10-letniego leasingu będą bardzo wysokie - 689 mln dol. czyli ok. 2,2 mld zł. To niemal tyle, ile kosztuje gazoport w Świnoujściu, który pozwoli sprowadzać 10 razy więcej gazu, a po ewentualnej rozbudowie, zaspokoi nawet połowę polskiego zużycia. Instytut wskazuje jednak, że ze względu na całkowite uzależnienie od Rosji, dla Wilna terminal ma znaczenie strategiczne, którego w prosty sposób nie można przeliczać na pieniądze.

"Inwestycja będzie miała znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Litwy i pozostałych państw bałtyckich, ale nie wpłynie na rynek Europy Środkowo-Wschodniej. Inaczej jest w przypadku terminalu LNG w Świnoujściu, który wpłynie na cały regionalny rynek gazu oraz - co wynika z deklaracji Gaz-Systemu - razem z połączeniami transgranicznymi pozwoli na pełne uniezależnienie Polski od importu surowca z Rosji" - podkreśla IJ.

Według raportu, Kłajpeda nie będzie konkurencją dla Świnoujścia, którego rywalem będzie Gate LNG w Rotterdamie i inne obiekty tego typu.

"Bez wprowadzenia środków zwiększających rentowność importu LNG do Świnoujścia, firmom będzie po prostu taniej sprowadzić je do Holandii i stamtąd przepompować rurami do Polski lub wymienić na giełdzie" - stwierdza IJ.

Według spółki Polskie LNG, zgodnie z raportem wykonawcy, budowa terminala w Świnoujściu jest zaawansowana w 93 proc. i w 2015 r. będzie on gotowy do odbioru komercyjnych dostaw LNG. Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Polskiego LNG Maciej Mazur, równolegle z budową trwają próby, czynności związane z odbiorami robót oraz przygotowania do próbnych rozruchów.

Jak dodał, jednym z kluczowych zdarzeń obecnego etapu była zakończona ostatnio próba wodna zbiornika LNG, w którym magazynowany będzie skroplony gaz ziemny.

- Pomiary geodezyjne, zrealizowane pod obciążeniem 100 tysięcy ton, potwierdziły odpowiednią jakość wykonanych prac konstrukcyjnych - podkreślił Mazur.

- Znaczna część prób w fazie rozruchu zostanie przeprowadzona z użyciem gazu LNG tłoczonego pod ciśnieniem. Aby przeprowadzić te procesy w pełni bezpiecznie, instalacja w Świnoujściu została podzielona na około 650 mniejszych systemów i podsystemów, które będą uruchamiane w określonej kolejności, przy czym niemal 100 z nich już wykonano - dodał Mazur.

Zaznaczył, że na terenie terminala znajduje się 1536 linii rurociągów, a do sprawdzenia jest m.in. 5718 punktów pomiarowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.