Litwa: Inwestora budowy siłowni atomowej poznamy za cztery miesiące

Atomowa wikipedia

fot: wikipedia.org

Elektrownie atomowe uważane są obecnie za jedną z najczystszych form produkcji energii elektrycznych

fot: wikipedia.org

Czy projekt budowy nowej elektrowni atomowej wywoła zainteresowanie wśród inwestorów strategicznych będzie wiadome za cztery miesiące - poinformował we środę wiceminister energetyki Romas Szvedas.

- Konsultacje z potencjalnymi inwestorami rozpoczniemy już w styczniu. Sądzę, że będą one trwały dwa-trzy miesiące, góra - cztery. Wówczas będziemy wiedzieli, na czym stoimy, jakie jest rzeczywiste zainteresowanie tym projektem - powiedział dziennikarzom Szvedas.

Poinformował, że liczba potencjalnych inwestorów, z którymi zamierza się prowadzić negocjacje, nie jest ograniczona.

W ubiegłym tygodniu litewski rząd poinformował, że przetarg na budowę nowej siłowni atomowej na Litwie został nierozstrzygnięty, gdy wycofało się z niego konsorcjum Korea Electric Power Corp.

Litwa zapowiedziała, że teraz będzie kontynuowała indywidualne negocjacje z potencjalnymi inwestorami.

Premier Litwy Andrius Kubilius twierdzi, że brak rozstrzygnięcia przetargu na inwestora strategicznego nie oznacza, że projekt Litwy, Polski, Łotwy i Estonii dotyczący budowy nowej siłowni upadł. Zaznacza, że jest on bardzo ważny dla regionu i wspiera go Komisja Europejska.

Zakłada się, że elektrownia zostanie wybudowana do 2018 roku. Szacunkowe koszty budowy jednego reaktora wynoszą 3-5 mld euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.