Litwa chce 51 proc. udziałów w Ignalinie
Premier zaznaczył, że taki podział akcji dotyczyłby tylko projektu rozwoju przedsiębiorstwa. Natomiast ostateczny podział akcji przyszłej siłowni będzie zależał od podziału mocy elektrowni i udziału w finansowaniu jej budowy.
Gediminas Kirkilas nie chce prognozować przebiegu negocjacji Litwy, Polski Łotwy i Estonii, ale uważa, że żądania strony litewskiej są uzasadnione.
- Skoro to elektrownia będzie na terytorium Litwy, to Litwa ponosi za to odpowiedzialność -powiedział premier.
Litewscy negocjatorzy nie zdradzają w jaki sposób projekt rozwoju przedsiębiorstwa następnie zostanie przekształcony w przedsiębiorstwo budujące elektrownię.
Dotychczas, zgodnie z przyjętą przed rokiem litewską ustawą o elektrowni atomowej, Litwa zakładała, że w projekcie budowy nowej siłowni na terenie likwidowanej Ignalińskiej Elektrowni Atomowej, będzie miała co najmniej 34 proc. akcji. Pozostałe udziały - równo po 22 proc. mają przypaść Polsce, Łotwie i Estonii.