List Gazpromu do europejskich klientów

1365413850 gazprom3

fot: gazprom.com

Ukraina nie wybrała ani przyjęcia unijnych rozwiązań dla rynku energetycznego ani warunków Rosji, czyli przekazania gazociągów Gazpromowi.

fot: gazprom.com

Skutki wojny ukraińsko-rosyjskiej stały się globalne i takiej sytuacji należało się spodziewać. Europa, która w blisko 40 proc. była zaopatrywana w rosyjski gaz, nakładając kolejne sankcje na Rosję, mogła przewidzieć, że ta zareaguje i zamknie przysłowiowy kurek gazowy.

O podjętych rosyjskich działaniach w tej sprawie informuje brytyjski Reuters (Exclusive: Russia's Gazprom tells European buyers gas supply halt beyond its control – 19.07.2022 r.). Agencja ta komentuje treść  listu, jaki Gazprom 14 lipca przesłał do swoich europejskich klientów. Z jego treści wynika, że nie może on zagwarantować dostaw gazu z powodu „nadzwyczajnych” okoliczności, podnosząc, według agencji, stawkę w ekonomicznym sporze z Zachodem w sprawie inwazji Moskwy na Ukrainę.

List ten wzmocnił obawy w Europie, że Moskwa nie może zagwarantować ponownego uruchomienia rurociągu Nord Stream-1 (NS1) pod koniec okresu konserwacji. Jest to odbierane jako odwet za sankcje nałożone na Rosję w związku z wojną na Ukrainie.

Reuters pisze, że sytuacja ta pogłębia europejski kryzys energetyczny, który grozi pogrążeniem regionu w recesji. Siła wyższa, znana jako klauzula „aktu Bożego”, jest standardem w umowach biznesowych i określa ekstremalne okoliczności, które zwalniają stronę z jej zobowiązań prawnych. Deklaracja nie musi oznaczać, że Gazprom wstrzyma dostawy, ale raczej nie powinien ponosić odpowiedzialności za niedotrzymanie warunków kontraktowych.

Choć w liście tym zawarte są tylko ogólnikowe uzasadnienia dla „nadzwyczajnej sytuacji”, to wśród odbiorców rosyjskiego gazu jest to odbierane jako uzasadnienie dla wstrzymania dalszych jego dostaw przez Nord Stream-1.

Przy tej okazji cytowana jest wypowiedź Hansa van Cleefa, starszego ekonomisty ds. energii amsterdamskiego banku ABN Amro, który powiedział: - Brzmi to jak pierwsza wskazówka, że dostawy gazu przez NS1 prawdopodobnie nie zostaną wznowione po zakończeniu 10-dniowej konserwacji i w zależności od tego, jakie „nadzwyczajne” okoliczności mają na celu ogłoszenie siły wyższej i czy są to kwestie techniczne, czy bardziej polityczne, może to oznaczać kolejny krok w eskalacji sporu między Rosją a Europą i Niemcami.

Największe niemieckie firmy zajmujące się dystrybucją gazu, które otrzymały ten list, jak Uniper i RWE (RWEG.DE), rosyjski wniosek uznały za nieuzasadniony i formalnie odrzuciły zaistnienie w tej sprawie „siły wyższej”.  

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.