Linie KLM uruchomiły połączenie lotnicze między Katowicami i Amsterdamem

fot: Krystian Krawczyk

Obecnie z lotniska w Katowicach można bezpośrednio dolecieć do Amsterdamu

fot: Krystian Krawczyk

Holenderskie linie lotnicze KLM uruchomiły w niedzielę codzienne połączenie z lotniska Katowice do Amsterdamu. To pierwsze połączenie tego przewoźnika z Pyrzowic i 6. trasa KLM z Polski do holenderskiej stolicy. Obowiązujący od niedzieli zimowy rozkład lotów z Pyrzowic zawiera 62 trasy do 60 lotnisk.

- Debiut holenderskiej linii lotniczej KLM w Pyrzowicach to ważny moment w historii Katowice Airport. Wierzę, że ten kierunek zostanie bardzo dobrze przyjęty przez rynek i już od najbliższego sezonu letniego częstotliwość rejsów na tej trasie podwoi się - skomentował Artur Tomasik, prezes zarządzającego pyrzowickim lotniskiem Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego.

Amsterdam należy do największych europejskich portów przesiadkowych; linie KLM oferują stamtąd wiele połączeń dalekodystansowych. Katowice są szóstym miastem w Polsce - po Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu - skąd KLM oferuje bezpośrednie loty do Holandii. Łącznie z Katowicami, oferta KLM z Polski obejmuje 68 lotów tygodniowo. Loty z Katowic są realizowane samolotem Embraer E195-E2, ze 112 miejscami w klasie ekonomicznej i 20 miejscami w klasie biznes. Lot trwa niespełna dwie godziny.

Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze KLM realizują wszystkie swoje loty przez port bazowy Schiphol w Amsterdamie. Wspólnie z francuskimi liniami Air France, KLM tworzy jeden z największych sojuszy lotniczych w Europie, będący liderem w liczbie połączeń międzykontynentalnych z Europy. Sojusz oferuje wspólnie ponad 310 kierunków na 5 kontynentach.

Lotnisko Katowice spodziewa się zamknięcia 2022 roku liczbą ok. 4,5 mln obsłużonych pasażerów - będzie to ok. 93-94 proc. ruchu w tym porcie przed pandemią. W przyszłym roku lotnisko przewiduje rekordową liczbę ponad 5 mln podróżnych.

Wprowadzony od niedzieli tegoroczny zimowy rozkład lotów z Pyrzowic zawiera 62 trasy do 60 lotnisk w 30 państwach, w tym rekordowe dotąd w Katowicach w tym okresie 23 kierunki czarterowe. Połączenia regularne oferuje pięciu przewoźników: Wizz Air, Ryanair, Lufthansa, Polskie Linie Lotnicze LOT i KLM. W sprzedaży dostępnych jest 39 tras.

Najbogatszą siatkę połączeń regularnych deklaruje Wizz Air: 23 kierunki. Samoloty węgierskiego przewoźnika obsłużą loty do 13 państw, w tym do Wielkiej Brytanii (Bristol, Leeds-Bradford, Doncaster-Sheffield, Liverpool, Londyn-Luton), Włoch (Neapol, Rzym-Fiumicino i Katania) czy Hiszpanii (Barcelona, Fuerteventura, Teneryfa).

Wizz Air będzie też latał do Norwegii (Bergen i Oslo-Torp), Niemiec (Dortmund), do Malmo w Szwecji, Larnaki na Cyprze, Reykjaviku na Islandii, na portugalską Maderę czy na Maltę. Ponadto w sezonie zimowym Wizz Air obsłuży połączenia z Katowice Airport do Aten, Eindhoven, na lotnisko Kutaisi w Gruzji, do Tel Awiwu i do Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Ryanair w sezonie zimowym oferuje z Pyrzowic 13 kierunków, w tym cztery do Włoch (Katania, Mediolan-Bergamo, Wenecja i Forli), trzy do Wielkiej Brytanii (Londyn-Stansted, Manchester i Edynburg), dwa do Niemiec (Dortmund i Kolonia/Bonn), a także do Pafos na Cyprze, Aten, Dublina oraz do Oslo-Gardermoen.

Siatkę połączeń regularnych Katowice Airport w sezonie zimowym uzupełniają trzy trasy linii tradycyjnych. Na pokładach samolotów Polskich Linii Lotniczych LOT można polecieć z Pyrzowic do Warszawy, a z niemiecką Lufthansą do Frankfurtu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.