Bardzo by mi się podobało, gdyby panowie przysyłali dowcipy (kąśliwe) o mężczyznach, a panie o kobietach. Bo często panie żartują na swój temat, a panowie też o nich. Przykładem niech będzie:
Limeryk
Hen za wsią pod lipą w cieniu
Dziewczę duma na kamieniu;
„Dzisiaj szansa krucha,
Że mnie ktoś wyrucha...
O!!! Idzie listonosz Geniu...
W limerykach zawsze wiosna! Ten pióra Pana Pawła, którego dziś już cytowałem.