Mómy śtyry sorty łosprowiaczy wiców:
Nr 1. Łosprowiacz mo przy tym łosprowianiu zawsze gęba spokojno i poważno, za to ci, kierzy słuchajom, trzymajom sie łod śmiechu za brzuchy.
Nr 2. Śmieje sie tyn, kiery łosprawio i ci kierzy go słuchajom.
Nr 3. Łosprawiacz śmieje sie jak koń, abo jak nagi w pokrzywach, zaś ci, kierzy go słuchajom, pozwieszjom smutno łeby i ani słóweczkiem sie nie łodezwiom.
Nr 4. Słuchający chytają za stołki, flaszki, klonki, abo insze ciężkie rzecy i pierom z nimi łosprowiacza.
Aby uniknąć ostatniej ewentualności, należy pamiętać m.in., że wic musi być fajnie łopedziany, zaś koniec mieć niełoczekiwany”.
Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach
Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.