Liderowanie kulturze bezpieczeństwa powinnością najwyższego kierownictwa

Przedsiębiorca, czyli osoby najwyższego kierownictwa powinny być liderami zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy - głosi pierwszy z czterech wniosków, po ostatecznej redakcji przekazanych nettg.pl przez organizatorów ubiegłotygodniowej konferencji „Problemy bezpieczeństwa i ochrony zdrowia w polskim górnictwie”.

A oto dalsze.

W ramach poprawy zarządzania bezpieczeństwem i higieną pracy zachodzi konieczność zintensyfikowania działań zmierzających do zwiększenia roli i odpowiedzialności audytorów wewnętrznych, w tym również pracowników służb bhp.

Szkolenia i adaptacja zawodowa powinny być prowadzone w rzeczywistych warunkach środowiska pracy, w kontakcie ze stosowanymi maszynami i urządzeniami.

Istotna jest motywacja pracowników poprzez nagradzanie za bezpieczną pracę, a karanie za nieprzestrzeganie przepisów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Cyfrowy i Bezpieczny Śląsk: PIG-PIB wkracza do akcji, by ratować miasta przed skutkami transformacji

Państwowa Służba Geologiczna może pomagać miastom w prowadzeniu złożonych projektów rewitalizacyjnych i środowiskowych

Westinghouse i Bechtel przyspieszają rozmowy. Kluczowa umowa dla atomu coraz bliżej

Konsorcjum firm Westinghouse i Bechtel planuje w najbliższych miesiącach uzgodnić najważniejsze elementy umowy wykonawczej EPC na budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes Westinghouse Polska Mirosław Kowalik.

Mity o węglu koksowym i rządowy plan na ciemną noc. Czy górnictwo czeka twarde lądowanie?

Byłem kilka dni temu w Słowackim Muzeum Górnictwa (Slovenske Banske Muzeum) w Handlovej na Słowacji. W okolicach Prievidzy jeszcze kilka lat temu w podziemnych kopalniach wydobywano twardy węgiel brunatny i lignit. Samo muzeum jest nieduże, ale zawiera sporo ciekawostek, a przede wszystkim zachowane bardzo stare maszyny górnicze, których nie znajdziemy u nas w Polsce. 

Spółka węglowa podsumowała rok i ogłosiła kolejne projekty

W ubiegłym roku spółka węglowa OKD realizowała sprzedaż po cenach niższych niż w latach ubiegłych, co spowodowało, że średnia cena sprzedaży jednej tony węgla była niższa od kosztów wydobycia - przyznał zarząd.