Liczę, że wrócimy z dobrymi informacjami
fot: ARC
Posiedliśmy wiedzę, że przewodniczący rady gminy Marek Błaszczyk łamie ustawę antykorupcyjną, wykorzystując mienie gminne do reklamowania działalności gospodarczej, którą prowadzi - twierdzi Eugeniusz Kuchta, przewodniczący Związku Zawodowego Ratowników w kopalni Sośnica-Makoszowy
fot: ARC
- Zależy nam na tym, że w końcu państwo określiło swój stosunek do górnictwa i polskiego węgla - takie oczekiwania przed środowym (13 sierpnia) spotkaniem z premierem przedstawił w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Eugeniusz Kuchta, przewodniczący Związku Zawodowego Ratowników.
- Przede wszystkim chcemy, żeby przedstawiono dokładny bilans energetyczny, który określiłby, ile należy wydobyć węgla, żeby miał on rynek zbytu. Jeżeli będziemy to wiedzieć, to będzie można dostosować do takich wymogów produkcje. Chodzi jednak o to, że to nie może się dziać z dnia na dzień. Te plany muszą obejmować dłuższą perspektywę - wyjaśnia Kuchta.
Lider ZZR zapowiada, że będzie także podniesiony temat ostatnich działań Senatu.
- W czasie spotkania z premierem będziemy chcieli podnieść temat Prawa zamówień publicznych. W znowelizowanym ustawie nie znajdzie się zapis o tzw. preferencjach unijnych dla dostaw towarów i produktów do jednostek budżetowych wybranych ze względu na ważny interes gospodarczy kraju. Chcemy zapytać, dlaczego senatorowie z koalicji rządzącej głosowali przeciwko tej poprawce.
Kuchta zapowiada także wniosek dotyczący rozliczenia działalności górniczych menedżerów.
- Chcemy pokazać, do czego doprowadziły zarządy wskutek nierespektowania porozumień i zaniechania działań. W skrócie mogę powiedzieć, że będziemy chcieli głów. Bo w tej chwili wygląda to tak, że nikt nie jest za nic odpowiedzialny. Tym ludziom powierzono mienie państwowe, czyli wspólne. Niestety, nie potrafili oni zadbać o ten majątek i narazili nas wszystkich na straty - wyjaśnia związkowiec.
Lider ZZR liczy, że środowe spotkanie zakończy się pomyślnie dla górników.
- Premier w swoich wypowiedziach niejednokrotnie stwierdzał, że dostrzega problemy związane z miejscami pracy na Śląsku. Podkreślał, że zależy mu na spokoju społecznym. Dlatego mam nadzieję, że wrócimy z Warszawy z dobrymi informacjami dla załóg kopalń, tym bardziej, że ci ludzie w ostatnim czasie żyją w niepewności.