Liczba poszukiwanych się zmniejsza. Ratownicy szukają dwóch górników

fot: Krystian Krawczyk

Do zdarzenia doszło o godz. 23.29 w pokładzie 713 w rejonie ściany II E2 ruchu Rydułtowy kopalni ROW

fot: Krystian Krawczyk

Po wstrząsie w ruchu Rydułtowy ratownicy nie mają kontaktu z dwoma górnikami. Pod ziemią trwają ich poszukiwania. Na dole jest nadal ponad 50 osób. Są na bieżąco wywożeni na powierzchnię. Sytuacja jest dynamiczna. Informacje przekazywane przez służby nie zawsze są zbieżne. Staramy się weryfikować je na bieżąco. Mogą pojawić się nieścisłości.

Do wstrząsu w KWK Rydułtowy doszło w czwartek o godz. 8.16 w pokładzie 713, na poziomie 1200. Miał energię 3 razy 10 do 7 J.

W zagrożonym rejonie znajdowało się 68 osób. Do godz. 10 na powierzchnię wytransportowano 15 osób, 10 górników trafiło do szpitala - są w stanie stabilnym.

Początkowo mówiono o kilkunastu zaginionych górnikach. Następnie ta liczba się zmniejszyła. Po przeliczeniu załogi okazało się, że nie ma kontaktu z czterema górnikami. Przed godziną 12 ta liczba zmniejszyła się do dwóch osób. Ratownicy próbują ustalić, gdzie się znajdują i nawiązać z nimi kontakt.

Ruch Rydułtowy to część kopalni ROW. Zakład należy do Polskiej Grupy Górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.