Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 148.71 USD (-0.19%)

Srebro

84.54 USD (-0.98%)

Ropa naftowa

100.41 USD (+3.64%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.39%)

Miedź

5.83 USD (-0.93%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 148.71 USD (-0.19%)

Srebro

84.54 USD (-0.98%)

Ropa naftowa

100.41 USD (+3.64%)

Gaz ziemny

3.29 USD (+1.39%)

Miedź

5.83 USD (-0.93%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Liczący się gracz w Unii Europejskiej

Ozon daniel dawid lach

fot: Dawid Lach

- JSW jest spółką, która funkcjonuje głównie dzięki wydobyciu i przetwarzaniu węgla, ale musimy się rozwijać, wykorzystując innowacyjne rozwiązania, by najefektywniej wykorzystywać złoża węgla i jak najmniej szkodzić środowisku naturalnemu. Nie ma żadnej sprzeczności między górnictwem a gospodarką opartą na wiedzy i najnowszych technologiach - uważa prezes JSW Daniel Ozon

fot: Dawid Lach

- Produkcja węgla koksującego jest naszą kluczową, specjalistyczną i unikalną kompetencją. Jesteśmy też przekonani, że w kontekście prognozowanego europejskiego zapotrzebowania na nasz produkt to „biznesowe bezpieczeństwo” jest zagwarantowane co najmniej w całym okresie obowiązywania strategii spółki, czyli do 2030 r. - stwierdza prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej DANIEL OZON w rozmowie z Trybuną Górniczą. 

Ćwierć wieku temu, w chwili swojego powstania, Jastrzębska Spółka Węglowa była typowym koncernem wydobywczym, czerpiącym przychody z wydobycia i sprzedaży surowca. Na ile dzisiaj, po upływie 25 lat, byt JSW opiera się na węglu?
Cytując kolegów odpowiedzialnych za wydobycie powiedziałbym, że dzisiejsza JSW to firma „od złoża do morza”. Nasz model biznesowy opiera się na triadzie: węgiel – koks – handel, a produkty adresowane są do hutnictwa, energetyki i przemysłu chemicznego. Jednak wydobycie węgla, przede wszystkim węgla koksującego wysokiej jakości, nadal pozostaje podstawową działalnością spółki.

Węgiel, nie dość, że nie ma dobrej prasy, to jeszcze podlega trudnym do okiełznania wahaniom koniunkturalnym. Gdzie w tym modelu biznesowym bezpieczeństwo i nawiązanie do gospodarki 4.0?
Produkcja węgla koksującego jest naszą kluczową, specjalistyczną i unikalną kompetencją. Jesteśmy też przekonani, że w kontekście prognozowanego europejskiego zapotrzebowania na nasz produkt to „biznesowe bezpieczeństwo” jest zagwarantowane co najmniej w całym okresie obowiązywania strategii spółki, czyli do 2030 r. Unia Europejska zużywa 53 mln t węgla koksowego rocznie, przy czym 38 mln t to węgiel importowany spoza jej obszaru. Po 2024 r., gdy nasz najbliższy konkurent, działający na terenie Czech koncern NWR, zaprzestanie produkcji tego surowca, z europejskiego rynku zniknie 5-6 mln t węgla. W tej sytuacji JSW będzie jedynym liczącym się graczem w UE. Jednocześnie, według szacunków wiodących producentów stali (w UE produkuje się 160 mln t stali rocznie), przez następnych 20, a nawet 30 lat nie pojawi się opłacalna technologia oferująca w procesie wielkopiecowym zamiennik dla koksu. A to oznacza, że popyt na węgiel koksujący zostanie w tym czasie utrzymany. Powiem więcej, rynek europejski jest rynkiem ze strukturalnym niedoborem! Mam wyliczać dalej?

Bardzo proszę!
Atutem JSW w relacjach z europejskimi producentami stali jest bliskość geograficzna naszych kluczowych klientów, którzy preferują dostawy obarczone mniejszym ryzykiem, docierające w ciągu kilku zaledwie dni. Wszyscy mają w pamięci logistyczne perturbacje, jakie co jakiś czas powodują pogodowe anomalie w Australii.

Węgiel skutecznie odstrasza instytucje finansowe, a przecież potrzeby JSW związane z finansowaniem zewnętrznym są ogromne. Obok spłaty zobowiązań musicie mieć środki na program inwestycyjny. W horyzoncie 2030 r. zaplanowaliście wydatkowanie na ten cel 19 mld zł.
Rozpoczęliśmy rozmowy z bankami w Polsce na temat refinansowania aktualnego zadłużenia i zagwarantowania długoterminowego stabilnego finansowania. Zobaczymy, jakie efekty to przyniesie, bo banki zachowują duży dystans, jeśli chodzi o współpracę z sektorem górniczym. Wciąż traktują go jako ryzykowny, pomimo dobrych wyników. Biorąc pod uwagę nasze plany inwestycyjne, potrzebujemy sporego finansowania długoterminowego, dlatego oprócz krajowych banków szukamy również inwestorów poza granicami kraju. Pomaga nam fakt, że w 2017 r., m.in. dzięki staraniom JSW, udało się na kolejne trzy lata utrzymać węgiel koksujący na liście 26 surowców krytycznych Unii Europejskiej. Staramy się pozycjonować w ciągu dostawców przemysłu stalowego, a do przemysłu stalowego nie ma tej awersji, jaka dotyka finansowania węgla. Widzimy to w rozmowach z EBOiR, EBI czy bankami w Londynie. Dzięki temu łatwiej rozmawia się nam z wieloma instytucjami finansowymi. Jesteśmy w trakcie rozmów o pozyskaniu finansowania m.in. z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Równolegle sprawdzamy możliwości i chęci inwestorów na rynku amerykańskim. W tym przypadku bierzemy pod uwagę emisję obligacji. Jesteśmy również po spotkaniach w Chinach i Niemczech. W przypadku chińskich i niemieckich partnerów współpraca miałaby polegać na sfinansowaniu konkretnych projektów.

Po wynikach 2017 r. widać, że to, co najgorsze, macie za sobą. Czy teraz możecie być już spokojni o przyszłość?
Wynik finansowy za miniony rok był rzeczywiście dobry, ale to nie oznacza, że gwarantuje nam dobrobyt do końca naszych dni. Nie możemy zapominać o tym, że tak naprawdę jeszcze rok temu JSW stała na skraju bankructwa. Osiągnięte zyski pozwalają nam powoli wracać do normalności. Musimy jednak spłacić zobowiązania wobec banków. Musimy też odbudować potencjał naszych zakładów. Pamiętajmy o tym, że przez lata kryzysu w samej JSW i w spółkach Grupy inwestycji praktycznie nie było. W samych robotach korytarzowych mamy do nadrobienia zaległości w postaci 5 tysięcy metrów. Nadal płacimy też dostawcom po 120 dniach od otrzymania faktury. Teraz nie dość, że musimy nadrobić stracony czas, to jeszcze przygotować Grupę na czasy dekoniunktury. Bo to, że ona nadejdzie, jest pewne. Pytanie tylko, kiedy?

Dla każdej spółki surowcowej baza zasobowa jest podstawą działalności.
Zabezpieczenie dostępu do zasobów węgla koksowego poprzez udostępnienie nowych złóż i poziomów wydobywczych jest dla nas priorytetem. W strategii założyliśmy, że do 2030 r. produkcja węgla wzrośnie do ponad 18 mln t rocznie. To wzrost organiczny, czyli oparty na aktualnie posiadanej bazie kopalń i zasobów. Mamy też plany dotyczące akwizycji, ale zbyt wcześnie, by o tym mówić. Obecnie szacujemy, że baza zasobowa w ciągu najbliższych 12 lat wzrośnie z 950 mln t do 1,2 mld t węgla.

Przekonał mnie pan, że na węglu można budować bezpieczną przyszłość. Ale czy można nowocześnie?
JSW jest spółką, która funkcjonuje głównie dzięki wydobyciu i przetwarzaniu węgla, ale musimy się rozwijać, wykorzystując innowacyjne rozwiązania, by najefektywniej wykorzystywać złoża węgla i jak najmniej szkodzić środowisku naturalnemu. Nie ma żadnej sprzeczności między górnictwem a gospodarką opartą na wiedzy i najnowszych technologiach. Wierzymy w to i rozwijamy te idee w JSW. Projekty badawczo-rozwojowe, realizowane m.in. przez naszą spółkę córkę JSW Innowacje, we współpracy z wiodącymi ośrodkami naukowymi, wspomagają realizację nadrzędnego celu JSW, czyli efektywnego wydobywania węgla koksowego i produkcji koksu. Nowoczesne rozwiązania, które wprowadzamy, bezpośrednio oddziałują na kondycję spółki, np. przez ograniczenie kosztów wydobycia oraz przyspieszenie prac przygotowawczych. Takim skutecznym przykładowym rozwiązaniem może być zastosowanie techniki kotwienia. Stale staramy się zoptymalizować bezpieczny proces produkcji. W tym celu uruchomiliśmy dwa programy: efektywność i jakość. Wszystkie działania, narzędzia, wykorzystywane w oparciu o informatyzację i nowoczesne technologie, mają służyć lepszej organizacji pracy, produktywnemu zarządzaniu złożem i majątkiem oraz poprawie wydajności gwarantującym stabilną jakość węgla koksowego i koksu. Finalnie tylko to się liczy dla naszych odbiorców, czyli hut. Zaangażowanie w nowoczesne i innowacyjne rozwiązania przydatne górnictwu to nie żadna moda, to pragmatyczne działanie pozwalające zwiększyć produkcję, obniżyć jej koszty, a w efekcie poprawić wyniki finansowe całej Grupy Kapitałowej.

Więcej o Jastrzębskiej Spółce Węglowej pod tym linkiem

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.