Lewiatan: Transformacja energetyczna może nas kosztować ok. 1,6 bln zł

fot: ARC

EUA zyskały na wartości. Średnia maksymalna wartość miesiąca - 7,63 euro - została zanotowana 13 maja. W kolejnych dniach europejskie jednostki zaczęły tracić na wartości...

fot: ARC

- Transformacja energetyczna będzie wymagała poniesienia ogromnych nakładów inwestycyjnych, których skala w ciągu dwóch dekad może osiągnąć ok. 1,6 bln zł - oceniła Konfederacja Lewiatan.

We wtorek rząd uchwałę ws. Polityki energetycznej Polski do 2040 r. (PEP 2040). Strategia opiera się na trzech głównych filarach - sprawiedliwej transformacji, budowie zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobrej jakości powietrza.

Konfederacja Lewiatan podkreśliła, że PEP 2040 jest bardzo ważnym i długo wyczekiwanym dokumentem.

- Cieszymy się, że po tak długim okresie, czyli po 12 latach od ustanowienia poprzedniej Polityki Energetycznej, przyjęto nowy dokument, wyznaczający kierunki rozwoju sektora. Powinien on odpowiadać na wyzwania związane z Europejskim Zielonym Ładem, ale również porozumieniem paryskim. Czekamy obecnie na opublikowanie pełnej treści nowej polityki energetycznej w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski" - powiedziała dyrektorka departamentu energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan Dorota Zawadzka-Stępniak.

Organizacja zwróciła uwagę, że niskoemisyjna transformacja energetyczna ma sprzyjać zmianom modernizacyjnym całej polskiej gospodarki, gwarantując bezpieczeństwo energetyczne, dbając o sprawiedliwy podział kosztów i ochronę najbardziej wrażliwych grup społecznych.

„Ale sprawiedliwa transformacja oznacza także zapewnienie nowych możliwości rozwoju regionom i społecznościom, które zostały najbardziej dotknięte negatywnymi skutkami przekształceń w związku z niskoemisyjną transformacją energetyczną. Dlatego tak kluczowe jest przygotowanie przez te regiony (województwa: śląskie, dolnośląskie, wielkopolskie oraz małopolskie, łódzkie i lubelskie) terytorialnych planów sprawiedliwej transformacji, które określą skalę wyzwań i ścieżkę transformacji" - zwrócono uwagę.

Przypomniano, że zgodnie z Polityką Energetyczną, w 2030 r. udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto wyniesie co najmniej 23 proc., moc zainstalowana farm wiatrowych na morzu osiągnie ok. 5,9 GW w 2030 r. i do ok. 11 GW w 2040 r.

- To krok w dobrym kierunku, gdyż dekarbonizacja naszego sektora energetycznego powinna opierać się przede wszystkim o źródła OZE - zaznaczyła Zawadzka-Stępniak.

Organizacja dodała, że PEP 2040 zakłada ponadto, że ogrzewanie wszystkich gospodarstw ma odbywać się poprzez ciepło systemowe oraz zero lub niskoemisyjne źródła indywidualne.

„Taki cel przełoży się na ograniczenie wykorzystania paliw stałych, często paliw o niskiej jakości w źródłach indywidualnych" - zwrócono uwagę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.