Leszek Balcerowicz o kredytach w CHF
fot: Andrzej Bęben/ARC
Transformacja gospodarcza, utożsamiana z nazwiskiem Leszka Balcerowicza była zwieńczeniem zmian ustrojowych, do jakich doszło w ciągu całego 1989 roku
fot: Andrzej Bęben/ARC
Były prezes NBP prof. Leszek Balcerowicz uważa, że mocny kurs franka nie utrzyma się długo, bo byłoby to zgubne dla szwajcarskiej gospodarki. W radiowej "Jedynce" mówił także o górnictwie. Uważa, że lepiej przeprowadzać jego reformę późno niż wcale.
Po tym jak centralny bank szwajcarski zniósł minimalny kurs wymiany franka (CHF) tylko w Polsce ok. 700 tys. kredytobiorców popadło w przerażenie. Brali kredyty we franku szwajcarskim, gdy kosztował dwa złote z groszami. I nagle okazało się, że mogą go spłacać wg kursu liczonego nawet 5 zł za franka! Nie tylko spłacających kredyty zaciągnięte we frankach szwajcarskich zaskoczyła decyzja Szwajcarskiego Banku Narodowego. Było to zaskoczenie także dla prof. Balcerowicza.
- Bardzo mało prawdopodobne, że ten umocniony kurs franka się utrzyma, bo to by zdławiło gospodarkę Szwajcarii - stwierdził w "Jedynce" prof. Balcerowicz.
Siłą napędową szwajcarskiej gospodarki, co przypomniał Balcerowicz, są eksport i turystyka zagraniczna.
Po tym, jak kurs franka szwajcarskiego raptownie skoczył, pojawił się koncepcje pomocy dla najbardziej zadłużonych. Zdaniem prof. Balcerowicza nie należy wspierać z budżetu kredytobiorców, którzy zadłużyli się we frankach szwajcarskich. Uważa on, że w wolnym kraju obywatele mają wolny wybór i część osób zdecydowała się ponieść ryzyko, licząc, że będą płacić mniej.
- Gdyby miało się okazać, że przez jakiś czas zapłacą więcej niż w przeszłości, to dlaczego mają płacić ci, którzy nie zaryzykowali. To byłoby niemoralne.
Zdaniem byłego szefa NBP nie ma żadnych powodów do roztaczania katastroficznych wizji, ponieważ kurs franka nie utrzyma się długo na takim poziomie.