Lepszy własny węgiel od cudzego gazu

W dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego nie sposób myśleć w kategoriach jednego roku - twierdzi na łamach \"Trybuny Górniczej\" Tomasz Lotz, ekspert z Centrum im. Adama Smitha i analityk rynku paliw.
 

To co dzieje się obecnie na linii Moskwa–Kijów, nie dotyczy tylko Rosji i Ukrainy. Stanowi za to sygnał dla krajów europejskich, w tym Polski, że z kontraktami na dostawy gazu może być krucho. Z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego Polski wraca więc po raz kolejny sprawa węgla i nowoczesnych technologii jego spalania. Bezpieczniej jest przecież mieć własny węgiel, niż cudzy gaz. Niestety, o nowoczesnych technologiach wiele się mówi, ale nic się w tym kierunku nie robi. Nie ma żadnej strategii ich rozwoju. Czyżby ostatnie, niskie ceny ropy ostudziły nasze plany w dziedzinie zgazowania, albo upłynniania węgla?

Być może właśnie tak się stało, ale pamiętajmy, że jeszcze w lipcu ub.r. koszt baryłki ropy oscylował w okolicach 150 USD. To jasne, że ówczesna sytuacja bardziej sprzyjała planowaniu choćby produkcji paliwa z węgla. Szkopuł tkwi jednak w tym, że w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego nie sposób myśleć w kategoriach jednego roku. Co do dywersyfikacji dostaw gazu, jest projekt budowy gazoportu. Lecz w obszarze węgla nie dzieje się nic. Jest to poniekąd pokłosie działań poprzednich ekip rządowych, które likwidowały kopalnie i za pieniądze podatników wysyłały tysiące doskonałych fachowców na świadczenia. Wszystko w imię tego, aby teraz mieć obniżone wydobycie i konieczność importowania węgla. Zupełny absurd! Te środki można było swego czasu inwestować w nowoczesne górnictwo węglowe i energetykę.

Dlatego trzeba w szybkim tempie opracowywać strategię energetyczną i podejmować szybkie decyzje, które przełożą się na konkretne działania. W przeciwnym razie polskie górnictwo zupełnie upadnie. Na co więc czekamy? Przecież zgoda na wykorzystywanie nowoczesnych technologii już zapadła. Podpisanie pakietu klimatyczno-energetycznego oznacza zielone światło dla węgla. I to odnosi się dla całej Europy. Sądzę, że niektóre kraje Unii będą w stanie sięgnąć jeszcze w przyszłości po własne złoża węgla, wykorzystując np. technologię podziemnego zgazowania. Wszystko będzie zależeć od tego, czy takie działanie staną się ekonomicznie i społecznie uzasadnione.

Wiąże się to z koniecznością przekwalifikowania odpowiedniej ilości kadr, ale przecież warto bazować na własnym surowcu, niż drżeć w niepewności, czy dostanie się gaz i za ile. Reasumując: postawić trzeba na modernizację energetyki oraz nowoczesne technologie węglowe i to zarówno dla przemysłu, jak i dla odbiorcy końcowego. Piece niskoemisyjne i węgle przystosowane do spalania w nich, to już doskonały przykład nowoczesnego podejścia do górnictwa, sprzyjający podnoszeniu konkurencyjności węgla na rynku paliw. Lecz to dopiero początek drogi, a nie koniec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zaćmienie Słońca na górniczej hałdzie. Takie rzeczy tylko na Górnym Śląsku

Wyjątkowe zjawiska astronomiczne, w wyjątkowym miejscu. Zaćmienie Słońca i rój Perseidów będzie można obserwować z wielkiej górniczej hałdy w Łaziskach Górnych. Będzie specjalistyczny sprzęt, a o tych wyjątkowych zjawiskach opowiedzą astronomowie.

1737477174 budryk

Instrat: Górnictwo węgla trwale nierentowne. To naprawdę się już nie opłaca?

Polskie spółki górnicze są trwale nierentowne i uzależnione od budżetowej kroplówki ze Skarbu Państwa - alarmuje Fundacja Instrat w najnowszym wydaniu Bazy danych o kopalniach w Polsce, którą publikuje co roku latem. Eksperci podkreślają, że równolegle bardzo przyspiesza tempo odchodzenia górników z zawodu.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wzrosła o 5,31 proc.

Produkcja energii elektrycznej w Polsce w lipcu wyniosła 13,77 TWh, co oznacza wzrost o 5,31 proc. rdr - wynika z opublikowanych we wtorek danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE).

Markowski: Zlikwidujmy sobie górnictwo, jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej

Na górnictwie nie można postawić krzyżyka. I to nie dlatego, że leży to w interesie polskiego górnictwa, tylko w interesie polskiej gospodarki, a zwłaszcza elektroenergetyki. Jeżeli chcemy pozbawić się stabilności energetycznej, to zlikwidujmy sobie polskie górnictwo - mówi Jerzy Markowski, górniczy ekspert, b. senator i wiceminister gospodarki, w rozmowie z red. Aldoną Minorczyk-Cichy.